niedziela, 3 listopada 2013

Żurawina / Cranberries



Żurawina. Do tej pory zawsze suszona, od teraz także świeża. Uwielbiam eksperymentować i poznawać nowe smaki i taki właśnie jest dla mnie smak żurawiny. Nowy. Nieoczywisty. Odrobinę cierpki, mocno kwaskowy, wcale nie słodki. Może właśnie dlatego te malutkie, super zdrowe owoce okupują teraz sporą część mojej zamrażarki. Przemrożone są lepsze, mniej cierpkie. A żurawinowe przepisy już wkrótce. Będą Wam smakować. Jestem tego pewna :-) 

A Wy? Używacie świeżej żurawiny? A może stawiacie tylko na suszoną?  

Cranberries. Until now I only knew dried version and from now on I'm in love with fresh cranberries. Their taste is new for me and so not obvious. Tart and not sweet at all. And they are superhealthy too. They are invading all the free space in the freezer, since freeezing makes them less tart. Recipes coming soon. You gonna like them. I'm sure :-) 




34 komentarze:

  1. ja jadam głównie suszoną, ale czekam z niecierpliwością na Twoje propozycje na inne wykorzystanie żurawiny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa nowe żurawinowe przepisy już wkrótce :-D

      Usuń
  2. ja uwielbiam świeżą żurawinę w ciastach, bo puszcza soki i daje ten przyjemny, kwaskowaty smak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm, o cieście nie pomyślałam, ale natychmiast muszę to nadrobić :-)

      Usuń
  3. Poznałam także i smak świeżej, więc bardzo ją lubię. Do ciast na przykład, do serniczka, mniam:)
    Czekam na Twoje pomysły Asiu.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasta, serniczki, to dopiero przede mną i już nie mogę się doczekać :-)

      Usuń
  4. Gorgeous cranberries! Have a wonderful day Joanna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardziej lubię suszoną, choć naleweczką ze świeżej nie pogardzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie odwrotnie. Suszoną jem, bo jem ale to świeża skradła żołądek mój :-)

      Usuń
  6. Blondies ze świeżą żurawiną, czysta poezja... Uwielbiam ją w słodkich ciastach, bo doskonale słodycz równoważy. Z białą czekoladą smakuje po prostu bosko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już oblizuję się ze smakiem a połączenie białej czekolady z żurawiną już brzmi bosko :-)

      Usuń
  7. ja również czekam z zainteresowaniem, bo żurawinę tak naprawdę używam jedynie suszoną. Chętnie wykorzystam ją w świeżej formie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Antenko zapraszam w odwiedziny już wkrótce :-)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Już niedługo, już wkrótce Marzenko :-)

      Usuń
  9. Lubię kisiel żurawinowy.
    Czekam na przepisy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo kisiel żurawinowy. Podoba mi się ten pomysł :-)

      Usuń
  10. Ja swieza zurawine odkrylam jakos w ubieglym roku, przy okazji pieczenia pewnego ciasta. To byla milosc od pierwszego kesa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkryłam dopiero w tym sezonie, ale podobnie jak u Ciebie zakochałam się w niej od razu :-)

      Usuń
  11. Przebieram nóżkami i czekam na przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No to żurawinowe szalestwo Cię czeka!
    Uwielbiam te czerwone kuleczki.
    U mnie właśnie przetwórstwo żurawinowe się odbywa.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja od zawsze suszoną się opycham:) oj do tyłu jestem;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się, jak przed chwilą też znałam tylko smak suszonej żurawiny :-)

      Usuń
  14. Tą żurawiną trafiłaś do mojego serca:) Uwielbiam ją jako dodatek do deserów i dań głównych:) niestety przeważnie używam suszonej:) lubię jej smak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też lubiłam suszoną, ale ten sezon należy do żurawiny świeżej :-)

      Usuń
  15. Zbieram się za ciasto ze świeżą żurawiną, zobaczymy co to wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając Ciebie Kasiu, wyjdzie na pewno coś przepysznie pysznego :-)

      Usuń
  16. Cudne zdjęcia :)! Ja wykorzystuję suszoną... ale jak się trafią jakieś ciekawe przepisy... to kto wie..;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Sądzę, że uda mi się Ciebie przekonać do świeżej. A zresztą sama się przekonasz :-)

      Usuń
  17. Ja podobnie jak Ty do tej pory, obchodzę ją z daleka :(, ale może się przekonam...
    Obecnie używam suszoną, albo świeżą, ale zamrożoną, sok jest dla mnie jak na razie za cierpki.
    Ale smaki się zmieniają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale moja wersja soku jest słodzona, więc ta cierpkość nie jest aż tak wyraźna :-)

      Usuń