sobota, 7 lutego 2015

Rozgrzewający sok buraczkowy / Warming beet juice



Ciepły, rozgrzewający sok z buraka to hit ostatnich tygodni. Jest nie tylko megazdrowy, ale i dużo, duuuuuuużo smaczniejszy niż surowa wersja i dodatkowo bardzo przyjemnie rozgrzewa w te "niezbyt ciepłe" dni. Jest tak dobry, że buraczkowe wąsy po wypiciu soku przyprawiam sobie przynajmniej kilka razy w tygodniu :-)  

Warming beet juice is one of my latest discoveries. It's not only superhealthy, but much more tasty that the raw version. It's a perfect compliment to any cold, winter day, so it has become one of my favourite beverage these days :-)



Składniki (2 porcje) scroll down to English version
Inspiracja: klik
1 duży burak, umyty, obrany i pokrojony na mniejsze kawałki
1 duża marchewka, umyta, obrana i pokrojona na mniejsze kawałki
1 duże jabłko, umyte, obrane i pozbawione gniazda nasiennego i pokrojone na mniejsze kawałki
sok z połówki lub całej cytryny

1. Przepuść buraka, jabłko i marchewkę przez sokowirówkę
2. Wlej do rondelka i podgrzewaj na małym ogniu aż sok będzie bardzo ciepły. Nie dopuść jednak do wrzenia
3. Zdjemij z ognia, dopraw sokiem z cytryny i od razu podawaj

English version
Ingredients (2 servings)
Inspiration: click
1 large beet root, peeled and cut into smaller pieces
1 large carrot, peeled and cut into smaller pieces
1 large apple, peeled, seeds removed, and cut into smaller pieces
sok from half of whole lemon

1. Put  beetroot, carrot and apple through a juicer
2. Pour into a small a saucepan and gently heat till warm. Do not allow to boil.
3. Remove from heat, season with lemon juice and serve immediately 






35 komentarzy:

  1. ciekawy przepis :) jeszcze takiego soku nigdy nie probowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jaki kolor ma ładny, nic tylko robić; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko co z burakiem bierzemy w ciemno :D Z chęcią byśmy skosztowały takiego rozgrzewacza :D

    OdpowiedzUsuń
  4. megaciekawy ten soczek, ciekawa jestem jak na ciepło smakuje, zaciekawiłaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze piłam zimny, prosto z sokowirówki.
    Chętnie spróbuję na ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy pomysl...
    Zdecydowanie potrzebujemy czegos na rozgrzewke!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Juz mi smakuje, uwielbiam takie soki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale świetny pomysł! Już wiem, komu by posmakował prócz mnie oczywiście. :)
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Buraczki często goszczą na moim stole w różnych wersjach. Ale przyznam się, że takiego soku nie robiłam i nie piłam. Ale chętnie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy pomysł na sok :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie buraki, to pewnie i taki soczek bym polubila.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na surowo znam, a na ciepło nie. Na pewno spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny pomysł, Skoraczku. Jedno mnie tylko niepokoi - podobno żeby organizm mógł wykorzystać dobroci składników tego soku, musi być tłuszcz. Czyli mam sobie dodać łyżeczkę masła do ciepłego soku? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć ja z tłuszczem raczej nie wypiję, ale skoro tłuszcz pomaga to ja bym w takim razie dodała jakiegoś bardziej pasującego tłuszczu. Na przykład oleju z orzechów włoskich :-)

      Usuń
  14. A jeśli nie mam sokowirówki, to co? zmiksować i przelać przez sito? Trochę więcej pracy ale trzeba sobie jakoś radzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bym zmiksowała, ale nie przelewała przez sito, tylko przez grubą warstwę gazy i powinno się udać :-)

      Usuń
  15. Świetnie wymyślone, zimny sok świetny w upalne dni, a ciepły teraz kiedy pada śnieg. Miło będzie ogrzać się nim :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja często piję z samego buraka i jabłka, pyszotka :) nast razem dodam marchewkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze mi wciskano taki sok w wersji na surowo i uciekałem przed jego wypiciem, gdzie tylko się da :P Ale skoro mówisz, że wersja na ciepło jest dużo smaczniejsza, to czuję się zaintrygowany i wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaciekawił mnie Twój przepis! Ja robię sok z kiszonych buraczków! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. cóż za kolor z połączenia marchewki z burakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. pyszna sprawa. a ja właśnie wstawiłam wywar i robię rozgrzewający kremik z buraków. mniam. pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  21. już sam widok mnie rozgrzewa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kocham buraczki, mogłabym jeść je 4x dziennie, ale.. boję się spróbować soku :D
    Choć na cudowny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  23. Super pomysl z zaserwowaniem takiego soku na cieplo!!! Rewelacja! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie piłam ale wygląda smakowicie!
    Pozdrawiam i zapraszam: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  25. I will definitely try to warm up my beetroot juice during this cold month :)

    OdpowiedzUsuń
  26. oj chyba muszę spróbować, wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń