Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawina. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 stycznia 2015

Owsianka imbirowo-żurawinowa / Oatmeal with ginger and cranberries



Jednym z moich noworocznych postanowień jest pilnowanie, aby na moim talerzu lądowały nie tylko pyszne, ale i jednocześnie zdrowe rzeczy. W zeszłym roku bywało z tym niezbyt dobrze, zwłaszcza pod koniec roku. Mój organizm zaczął się ostro buntować, więc w tym roku postanowiłam o siebie bardziej zadbać w imię przekonania, że im lepiej i zdrowiej będę jeść, tym lepiej będę się czuć. Jeżeli i Wy macie podobne postanowienia noworoczne, to wpadajcie częściej po odrobinę inspiracji. 

Skoro ma być zdrowo, to pierwszym przepisem niech będzie wegańska owsianka z napakowaną witaminami żurawiną i imbirem, która wyciągnie Was z łóżek i świetnie rozgrzeje w zimowe poranki, kiedy naprawdę nie chce Wam się wstawać i biec do pracy, czy do szkoły. Jeżeli rano nigdy na nic nie wystarcza Wam czasu, to zalejcie płatki owsiane i daktyle wrzątkiem wieczorem, żeby o poranku owsianka ugotowała się szybciej. 

As most of us I have some New Year's resolutions and one of them is taking care of the quality of food I eat. I usually have tendency to eat healthy, but at the end of last year I'd happened to made some food related cardinal sins, so my body immediately decided to strongly protest against my overindulgence. I've learnt the lesson though, so I've decided to stick to better food to make my life better. So if you have similar plans for New Year, join me in my quest for delicious and healthy food and follow my biweekly doses of inspirations.

If I'm to cook healthy meals, let the first recipe be vegan oatmeal packed with vitamins, cranberries and ginger. It will definiltely pop you out from the bed and warm you up on winter mornings even if you'd prefer to stay in bed rather than going to work or to school. If your morning schedule is quite busy you can pour boiling water over oats and dates in the evening, so oatmeal will cook much faster in the morning.


wtorek, 18 listopada 2014

Crumble żurawinowy / Cranberry crumble


Żurawinowy tydzień odrobinę się przedłużył, bo po prostu nie mogłam nie pokazać Wam tego przepisu, który powstał trochę przypadkiem podczas pieczenia muffinek, które pokazywałam Wam w niedzielę. Przepis jest megaprosty do przygotowania, więc to idealny pomysł na deser w trakcie tygodnia, kiedy macie ochotę na coś słodkiego, a brak Wam czasu i ochoty na bałagan w kuchni i skomplikowane receptury. Ja byłam zachwycona taką żurawiną skrytą pod  pyszną karmelową kruszonką i wiem, że Wam też zasmakuje :-) 

I have to prolong cranberry week a little, cause I simply have to share with you this recipe, that I have discovered totally by coincidence while baking muffins on Sunday. This dessert is perfect idea for weekday baking, cause it can be prepared pretty fast and is very easy. I'm sure, you gonna like it as much as I do :-) 

niedziela, 16 listopada 2014

Muffinki żurawinowo - pomarańczowe z kruszonką / Cranberry and orange muffins with crumble topping


Nie jestem fanką pieczenia muffinek na śniadanie, bo po prostu mi się nie chce. Zanim wyciągnę mikser, wagę, wszystkie składniki i zabiorę się za pieczenie, to jestem już wściekle głodna, więc wypieki zostawiam raczej na deser lub na piątą po południu, a na śniadanie, nawet to niedzielne i leniwe, przygotowuję coś szybszego ;-) Te muffinki są jednak miłą odmianą. Nie potrzeba do ich przygotowania ani miksera, ani wagi, więc pieczenie nie stanowi wielkiego problemu. Raz, dwa i gotowe, więc wszystkie argumenty przeciwko porannemu pieczeniu zostały obalone, a ja  wreszcie mogę się cieszyć pysznymi muffinkami na śniadanie. 

I have to confess that I'm not a big fan of breakfast muffins, because simply I'm too lazy to bake them first thing in the morning. I just want to eat my breakfast as soon as I get up, so searching for mixer, scale and ingredients is not an option. I need something easy and quick to prepare, so that I don't feel hungry for long. These muffins however are not like regular muffins and can be prepared much, much faster. Mixer and scale are not necessary, so you only quickly mix all ingredients, put in the oven and prepare your morning coffee while muffins are being baked. As simple as that :-)


środa, 12 listopada 2014

Koktajl żurawinowy / Cranberry smoothie


Jeżeli ktoś z Was nie mógł dziś kupić żurawiny, to wszystko najpewniej przeze mnie, bo wykupiłam całą ;-) i postanowiłam z nią poszaleć, więc ten tydzień mianuję tygodniem żurawinowym. Klasyka gatunku czyli sok  i dżem były w zeszłym roku, a teraz czas na coś zupełnie innego. Dzisiaj serwuję Wam pomysł na zdrowe śniadanie, napakowane megadawką żurawinowej witaminy C, a w weekend pokażę Wam jak zamienić te małe owoce w pyszne słodkości. I pamiętajcie, że te żurawinę można, a nawet należy przemrozić dla lepszego smaku. To ważna wiadomość, bo sezon na nią trwa bardzo krótko. 

I officially announce the beginning of cranberry week at skoraq cooks. Last year I served you classics such as cranberry juice  and jam and this year I want to show your something more original that calls for fresh cranberries. Today I serve delicious breakfast smoothie loaded with vitamin C and during the weekend I'm gonna show you sweet treats, so stay tuned and remember that cranberries can be and actually should be freezed for better taste. It's important, because cranberry season is quite short.

czwartek, 14 listopada 2013

Dżem żurawiony / Cranberry jam


Świeża żurawina na dobre zadomowiła się w mojej kuchni. Jej hurtowe niemalże strategicznie okupują zamrażarkę, bo żurawina na straganach powoli odchodzi w zapomnienie. Najpierw, jeżeli dobrze pamiętacie, był sok, który skradł wiele żołądków, zwłaszcza dodawany do nudnej i oklepanej herbaty, ale to właśnie na dżem żurawinowy mam całą masę zamówień. Nie jest zbyt słodki, więc smakuje nie tylko ze słodkimi bułeczkami z masłem, ale też z ostrzejszymi serami a także, w wydaniu całkowicie  niewegetariańskim, z pieczonym kurczakiem. Na koniec dodam tylko, że robi się go, jak na dżem, bardzo szybko, ale niestety na długo nie wystarcza, bo ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. 

Fresh cranberries are already one of my favourite autumnal fruits. I store them in bulk in the freezer and take some out whenever I have another brilliant idea of using them up. After great cranberry juice that I'd prepared some time ago and that has been a hit since then, especially when added to dull and boring tea, I prepared cranberry jam. It's quite tart so it is delicious not only with sweet brioches but also with cheeses or, in a completely nonvegetarian version, with roasted chicken. I can only add that cranberry jam is surprisingly quick to prepare, but it doesn't last long, because it disappears quite swiftly from the jars.  

wtorek, 5 listopada 2013

Sok żurawinowy / Cranberry juice


Żurawinę śmiało mogę uznać za odkrycie sezonu. Obchodziłam ją dookoła przez dwa lata. Maleńkie czerwone owoce zawsze mnie ciekawiły, ale nie miałam wystarczająco dużo odwagi, żeby wreszcie je kupić i spróbować. Jak już zaprosiłam żurawinę do skoraqowej kuchni, to rozgościła się w niej na dłużej. Mam na nią całą masę pomysłów, więc jeszcze Wam się znudzi.  

Na początek częstuję Was sokiem żurawinowym. Jest świetnym dodatkiem do śniadaniowej kaszy manny, czy jako polepszacz do herbaty. Świetnie smakuje też sam, rozcieńczony wrzątkiem. Nie muszę chyba wspominać, że taki sok będzie o niebo lepszy i o trzy nieba zdrowszy od soków, które znajdziecie na sklepowych półkach :-) A jeżeli zapasteryzujecie słoiczki z tym żurawinowym dobrodziejstwem, to będziecie się cieszyć takim sokiem przez długie i zimne jesienno-zimowe miesiące.To będzie też świetny pomysł na świąteczny prezent :-)

Fresh cranberries are definitely discovery of the season as is cranberry juice. Tart, yet slightly on the sweet side, delicious and healthy juice will compliments perfectly your porridge in the morning or a cup of tea. It can be also simply diluted with boiling water, as fruity infusion. If you want to enjoy your cranberry juice throughout autumn and winter, you can prepare bigger batch and pasteurize it in jar. Then you will have delicious cranberry surprises in your pantry for many, many months. It can also be a perfect xmas gift :-) 

piątek, 1 lutego 2013

Sałatka z brukselki / Brussel sprouts salad


Obiecuję, że w tym roku to już ostatni przepis z brukselką w roli głównej, odkryty tylko i wyłączenie dzięki Kaczodajni. Przez ostatnie miesiące próbowałam Was przekonać na wiele sposobów, że brukselkę da się lubić. Mam nadzieję, że choć parę osób udało mi się przekonać. Dzisiaj, na zakończenie sezonu przedstawiam Wam absolutny hit, czyli sałatkę z ... surowej brukselki. Nie będę ukrywać, że zawsze podczas przygotowywania tego cudownego warzywa do obróbki termicznej podjadałam niektóre egzemplarze upajając się ciekawym, lekko słodkawym i troszkę tylko kapuścianym smakiem, bez cienia goryczy. Nie spodziewałam się jednak, że ten proceder pałaszowania brukselki na surowo można przeistoczyć z pomocą kilku dodatków w bardzo smaczną sałatkę. Brukselka na surowo absolutnie nie przypomina tej obrzydliwie gorzkiej i rozgotowanej brukselki z dzieciństwa, więc naprawdę warto dać jej szansę. To idealna propozycja na lekki lunch, kolację lub jako dodatek do dania głównego. 

Brussel sprouts' season is slowly coming to an end and so this recipe is the way to say goodbye, only to welcome this wonderful vegetable again next autumn. I have to admit that I usually fry brussel sprouts but this recipe is exceptional, because it calls for raw version. It's really worth giving a try, since it's healthy and delicious version.  And it can be prepared in minutes. 


środa, 26 września 2012

Bakaliowe ciasto Tu bi'Shvat / Israeli Tu bi'Shvat cake


To megabakaliowe ciasto wynalazłam na blogu mojego kulinarnego guru, czyli Davida Lebovitza. Do tej pory nie było okazji go upiec, bo albo był czas na inne, bardziej wykwintne i spektakularne wypieki, albo Łasuch przechodził fazę bezsłodyczową i bezcukrową, która teoretycznie trwa do dnia dzisiejszego (spuszczając oczywiście zasłonę milczenia na ciastka, które nie wiedzieć w jaki sposób znalazły się w łasuchowym brzuchu nie dalej jak wczoraj, omijając wszelkie blokady zbudowane z silnej woli). Pretekstem do upieczenia tego izraelskiego ciasta był krótki, kilkudniowy wypad do Berlina. Trzeba było przecież przygotować jakieś łakocie na drogę, żeby sobie umilić nudną podroż autokarem. Wybór padł właśnie na ciasto Tu bi'Shvat i to nie bez przyczyny. Nie dość, że składa się w dużej mierze prawie z samych bakali, to do tego nie jest jeszcze zbyt słodkie i świetnie się przechowuje w każdych warunkach, bo jeść dość zwarte, nie rozpada się tak łatwo i nie zawiera elementów, które mogłyby się roztopić, jak na przykład czekolada . Zapakowane w papier śniadaniowy bez problemu wytrzymało kilka dni, ale tylko dlatego, że było stosownie wydzielane. Inaczej zniknęło by od razu ;-) Ciasto to nadaje się więc nie tylko na deser do kawy, ale także jako przekąska podczas podróży czy zdrowa słodycz dla dzieciaków w szkole. Na dodatek przygotowuje się to ciasto bardzo prosto, więc nie pozostaje Wam nic innego jak brać się za pieczenie tych bakaliowych cudowności:-) 

A do opowieści o kulinarnym Berlinie jeszcze wrócę. Czytajcie w piątkowych postach :-) 


I found this recipe on David Lebovitz blog and I thought that this might be an interesting cake to bake. And of course I was right. David Lebovitz is my culinary guru and I trust his words and this time, as usual, he didn't let me down. I baked this cake to be my snack on a tedious trip to Berlin and I have to admit that it's was a real hit. Not only it is pretty dense, but it is not too sweet and has no ingredients that can melt in your hands so it's a perfect sweet snack during trips, or a dessert in a packed lunch for children to be eaten at school.  This cake has also one more advantage: it remains fresh for quite a while. It is well preserved for about a week if wrapped in paper and it's also easy to prepare, so now what are you waiting for...? :-)

And when it comes to some culinary tales about Berlin, they are to come on Fridays, so stay tuned :-)