Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy włoskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy włoskie. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 października 2013

Wytrawne ciasteczka z orzechami i płatkami owsianymi / Walnut and oat savoury biscuits



Wytrawne ciasteczka od wielu lat kojarzą mi się bardzo romantycznie. Jedne z takich słono-serowych pyszności dotarły do mnie kiedyś w paczce niespodziance z samego serca czeskiej Pragi, więc sami rozumiecie, że do wszelkich wytrawnych łakoci mam od tej pory ogromny sentyment. Oczywistą była więc natychmiastowa fascynacja przepisem na te owsiankowo-orzechowe ciasteczka. Po prostu wiedziałam, że je upiekę. Te wytrawne łakocie są bardzo kruche, pełne orzechów włoskich a także zdrowych płatków owsianych. Na dodatek są bardzo proste w przygotowaniu. Na koniec dodam, że wspaniale smakują z....a nie zdradzę Wam na razie z czym smakują najlepiej. Dowiecie się tego już wkrótce :-)

I have extremely good and romantinc memories related to savoury buiscits Once I recevied such salty and cheesy treats as a surprise parcel that arrived to me from the very heart of Prague. No wonder I get sentimental every time I see recipe for any savoury cookies. So when I found this recipe I knew immediately that I bake them. They are very easy to prepare, and oh sooo delicious. They are filled with walnuts and healthy oats and they taste best served with...oh no, I'm so not going to tell you now. You will get to know soon what can be served with these little savoury treats, so stay tuned :-)  


czwartek, 18 kwietnia 2013

Sałatka z winogronami, pleśniowym serem i orzechami włoskimi / Salad with grapes, blue cheese and walnuts

Gotowi na pierwszą zdrową sałatkę? 

Zgodnie z obietnicą dziś serwuję na talerzu zieloność, którą miałam przyjemność przygotować podczas Dietetycznych Rewolucji Oleofarm. Jestem przekonana, że ta sałatka a zwłaszcza słodko-kwaśny, lekki dressing na pewno Wam zasmakują. Pochwały zbierałam zwłaszcza za dressing i to już nie pierwszy raz, więc warto recepturę tej magicznej mikstury zapamiętać. To zresztą mój ulubiony sos, który, delikatnie zmodyfikowany, znajduje się w większości moich sałatek. To co? Kto się skusi na lekką i pyszną porcję zdrowia?


Spring is coming to town. Finally! So it is the diet time. Summer is just around the corner so it's perfect occasion to loose some weight accumulated during cold, wintry months and hidden well under warm sweaters. I do not believe in miracles so my diet is a healthy eating habit rather than miracle diets of some magical pills. When I'm dieting I take care to eat light but to include all food groups into my meals (ok, maybe except sugary sweets). Physical activity and balanced diet providing all necessary nutrients and vitamins will not only allow me to loose weight  but also remain healthy as I have always been before.

So my diet starts with a delicious salad that is also very easy to prepare. So who wants to loose some weight? Who joins the club and eats this delicious salad with me?


wtorek, 9 kwietnia 2013

Seler na ostro z musztardą francuską / Celeriac salad


Wiosna idzie, idzie i nie może dojść. Pewnie zagubiła się gdzieś po drodze a razem z nią cała masa nowalijek, na które mam wielką ochotę. Na ochocie jednak się kończy, bo na razie trzeba zapomnieć o rzodkiewkach, ogórkach i pomidorkach i trzeba się cieszyć tym, co jest dostępne. Właśnie dlatego proponuję Wam dzisiaj pyszną, dość ostrą surówkę z surowego selera korzeniowego. Odkryłam ją całkiem niedawno zainspirowana surówką, którą przygotowała Rachel Khoo. Oczywiście dodałam coś od siebie a w efekcie wyszedł bardzo smaczny dodatek do obiadu. Polecam właśnie teraz, kiedy selery jeszcze są na straganach a wiosenne warzywa strasznie się ociągają. 

I'm still waiting for spring to come. It was supposed to be here some time ago, but still nothing. Not even a single sign . As you can expect, similarly to spring, spring vegetables are also late on the market. I miss them so, so much but apparently I am still to wait fo them a little bit. I'm left with celeriac, typical winter vegetable. Still I can prepare something delicious out of it. Being inspired by Rachel Khoo's recipe with few of my adjustments I prepared quite spicy celeriac salad that will be a great vegetable (vegan) side dish.


piątek, 1 lutego 2013

Sałatka z brukselki / Brussel sprouts salad


Obiecuję, że w tym roku to już ostatni przepis z brukselką w roli głównej, odkryty tylko i wyłączenie dzięki Kaczodajni. Przez ostatnie miesiące próbowałam Was przekonać na wiele sposobów, że brukselkę da się lubić. Mam nadzieję, że choć parę osób udało mi się przekonać. Dzisiaj, na zakończenie sezonu przedstawiam Wam absolutny hit, czyli sałatkę z ... surowej brukselki. Nie będę ukrywać, że zawsze podczas przygotowywania tego cudownego warzywa do obróbki termicznej podjadałam niektóre egzemplarze upajając się ciekawym, lekko słodkawym i troszkę tylko kapuścianym smakiem, bez cienia goryczy. Nie spodziewałam się jednak, że ten proceder pałaszowania brukselki na surowo można przeistoczyć z pomocą kilku dodatków w bardzo smaczną sałatkę. Brukselka na surowo absolutnie nie przypomina tej obrzydliwie gorzkiej i rozgotowanej brukselki z dzieciństwa, więc naprawdę warto dać jej szansę. To idealna propozycja na lekki lunch, kolację lub jako dodatek do dania głównego. 

Brussel sprouts' season is slowly coming to an end and so this recipe is the way to say goodbye, only to welcome this wonderful vegetable again next autumn. I have to admit that I usually fry brussel sprouts but this recipe is exceptional, because it calls for raw version. It's really worth giving a try, since it's healthy and delicious version.  And it can be prepared in minutes. 


czwartek, 22 listopada 2012

Finger food - gruszki z gorgonzolą, orzechami włoskimi i miodem / Finger food - pears with gorgonzola, walnuts and honey

Połączenie już coraz bardziej oczywiste, ale dla Wielu ciągle jeszcze odważne i niebanalne. Dla mnie to idealna kompozycja smaków, której jestem wierna już od kilku jesiennych sezonów, bo właśnie teraz, jesienią, ten finger food najlepiej smakuje. Gruszka dodaje świeżości, orzechy włoskie przyjemnie chrupią a miód cudownie łagodzi ostry smak gorgonzoli. Do tego czerwone wino, dobre towarzystwo i każda impreza jest udana.



Composition of tastes that is becoming more and more natural and obvious but for some of you still a bit courageous and original.  For me it is pefect composition of flavours that I discovered already few autumns ago since it's best served during this particular season. Pear gives freshness, walnuts crunchiness while honey perfectly balances sharp and spicy gorgonzola. Such finger food tastes best served with a bottle of good red wine and a bunch of good old friends.

niedziela, 11 listopada 2012

Aszkenazyjski charoset / Ashkenazi charoset


Charoset to tradycyjny żydowski deser spożywany podczas wiosennego święta Pesach. Mnie jednak kojarzy się on dużo bardziej z jesienią i właśnie wtedy przygotowuję go najczęściej. To deser bardzo prosty, lekki i zdrowy, ale przeznaczony tylko dla dorosłych,  gdyż jest w nim odrobina alkoholu. Przygotowuję go najczęściej w weekend, gdy zostaje mi więcej niż parę kropel, ale mniej niż kieliszek wina po piątkowych czy sobotnich wieczorach spędzonych w dobrym towarzystwie. 

Charoset występuje w wielu odmianach. Żydzi przygotowują go różnie, w zależności od upodobań oraz lokalnych zwyczajów. Wersja, którą pokazuję dzisiaj to wersja aszkenazyjska.


Charoset is a traditional dessert prepared during spring  celebrations of jewish Pesach holiday. I, on the other hand, prefer to prepare charoset during the autumn, when apple are at their best. This dessert is easy, healthy and light, but since it contains traces alcohol, it is only for adults. Charoset is a perfect dessert for those of you that have some wine leftovers after evenings with friends.  

Jewish families have different ways of preparing charoset, depending on their local traditions. The one that I'm showing is the ashkenazi type. 


środa, 7 listopada 2012

Carpaccio z pieczonych buraków / Carpaccio from baked beets

Każdy powie Wam, że buraki to samo zdrowie i koniecznie trzeba je jeść w dużych ilościach. Ja dodam od siebie, że to pyszne zdrowie. Jednak większości z Was to warzywo kojarzy się raczej kiepsko i to co najwyżej z zasmażanymi burakami podawanymi do obiadu.  Często uważa się buraka za warzywo bez polotu i bez jakiegokolwiek potencjału. Ja jednak chcę Wam pokazać i udowodnić, że buraki można zaserwować elegancko i pysznie w formie carpaccio z ostrym serem pleśniowym i orzechami włoskimi.

Do buraków zaczęłam Was przekonywać już jakiś czas temu.  Pokazałam Wam najpyszniejszy sposób na ich upieczenie (klik). Warto zajrzeć do tego przepisu, bo carpaccio, które dziś pokazuję przygotowuje się właśnie z tak upieczonych buraków. Ja do carpaccio proponuję lazur złocisty, ale tylko dlatego, że te kolory bardzo ładnie się ze sobą komponują. Można oczywiście eksperymentować z innymi ostrymi serami łącznie z kozimi. Zostawiam Wam tu całkowitą dowolność, warto jednak zadbać o to, by ser był wyraziście słony. Będzie wtedy się wspaniale komponować ze słodkawymi burakami. 



As you most probably know beets are superhealthy but I wanna show you today that they can also be superdelicious and elegantly served as a starter, appetizer or side dish. 

środa, 26 września 2012

Bakaliowe ciasto Tu bi'Shvat / Israeli Tu bi'Shvat cake


To megabakaliowe ciasto wynalazłam na blogu mojego kulinarnego guru, czyli Davida Lebovitza. Do tej pory nie było okazji go upiec, bo albo był czas na inne, bardziej wykwintne i spektakularne wypieki, albo Łasuch przechodził fazę bezsłodyczową i bezcukrową, która teoretycznie trwa do dnia dzisiejszego (spuszczając oczywiście zasłonę milczenia na ciastka, które nie wiedzieć w jaki sposób znalazły się w łasuchowym brzuchu nie dalej jak wczoraj, omijając wszelkie blokady zbudowane z silnej woli). Pretekstem do upieczenia tego izraelskiego ciasta był krótki, kilkudniowy wypad do Berlina. Trzeba było przecież przygotować jakieś łakocie na drogę, żeby sobie umilić nudną podroż autokarem. Wybór padł właśnie na ciasto Tu bi'Shvat i to nie bez przyczyny. Nie dość, że składa się w dużej mierze prawie z samych bakali, to do tego nie jest jeszcze zbyt słodkie i świetnie się przechowuje w każdych warunkach, bo jeść dość zwarte, nie rozpada się tak łatwo i nie zawiera elementów, które mogłyby się roztopić, jak na przykład czekolada . Zapakowane w papier śniadaniowy bez problemu wytrzymało kilka dni, ale tylko dlatego, że było stosownie wydzielane. Inaczej zniknęło by od razu ;-) Ciasto to nadaje się więc nie tylko na deser do kawy, ale także jako przekąska podczas podróży czy zdrowa słodycz dla dzieciaków w szkole. Na dodatek przygotowuje się to ciasto bardzo prosto, więc nie pozostaje Wam nic innego jak brać się za pieczenie tych bakaliowych cudowności:-) 

A do opowieści o kulinarnym Berlinie jeszcze wrócę. Czytajcie w piątkowych postach :-) 


I found this recipe on David Lebovitz blog and I thought that this might be an interesting cake to bake. And of course I was right. David Lebovitz is my culinary guru and I trust his words and this time, as usual, he didn't let me down. I baked this cake to be my snack on a tedious trip to Berlin and I have to admit that it's was a real hit. Not only it is pretty dense, but it is not too sweet and has no ingredients that can melt in your hands so it's a perfect sweet snack during trips, or a dessert in a packed lunch for children to be eaten at school.  This cake has also one more advantage: it remains fresh for quite a while. It is well preserved for about a week if wrapped in paper and it's also easy to prepare, so now what are you waiting for...? :-)

And when it comes to some culinary tales about Berlin, they are to come on Fridays, so stay tuned :-) 


wtorek, 27 lipca 2010

Finger food kwartału

Pewnego upalnego lipcowego dnia zdarzyło mi się znaleźć na pewnej imprezie kwartału w pewnym mieszkaniu kwartału......gdzie jadłam finger food kwartału - banalnie proste i pyszne ogórkowe miseczki.



Składniki:
3 lub 4 ogórki
opakowanie bryndzy lub fety
mały słoiczek kawioru
100 g gorgonzoli lub sera lazur
kilka orzechów włoskich
miód - opcjonalnie
jeżeli masz ochotę poeksperymentuj z innymi składnikami :-) 

1. Obierz ogórki ze skórki i pokrój w grube 1,5 cm plastry
2. Łyżeczką delikatnie wybierz część miąższu ogórka na grubość 1 cm, w taki sposób, żeby nie przedziurawić "ogórkowej miseczki"
3. Do części ogórkowych miseczek nałóż bryndzę (ewentualnie fetę) i kawior
4. Do pozostałych ogórków nałóż gorgonzolę, orzechy i jak lubisz odrobinę miodu