Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bacon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bacon. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 listopada 2012

finger food - śliwki wędzone z chrupiącym boczkiem / Smoked prunes wrapped in crispy bacon strips

Wielkimi krokami zbliżają się Andrzejki, więc pora przygotować coś, co idealnie sprawdzi się jako imprezowa przekąska. Wybór padł na szybkie i proste śliwki zawijane w boczek. Takie ruloniki to coś, co dobrze znacie. Ale czy na pewno? Okazuje się, że drobny szczegół może zmienić standard w cudowne połączenie smaków. Do tej pory, podobnie jak Wy, znałam te zawijaski w wersji oczywistej, czyli pierwsze lepsze śliwki suszone znalezione w sklepie, owinięte zwykłym boczkiem i zapieczone. Pojawiły się jednak w sprzedaży, jak zawsze późną jesienią, śliwki wędzone. Są to nasze krajowe owoce, które mają niesamowity aromat wędzonki. Są cudownie pyszne, niezbyt słodkie i mięsiste. Jestem ich fanką już od kilku sezonów i to właśnie z nimi postanowiłam ożenić cieniutkie plastry boczku. I wyszły z tego cudownie pyszne ruloniki o bardzo intensywnym posmaku i zapachu wędzonki. Niby ta sama przekąska co zawsze, ale nie ta sama.

This classic finger food is usually prepared from dried prunes and bacon strips. This time I replaced dried prunes with smoked ones. And this is a hit. Smokes prunes perfectly complement smoked bacon and vice versa. It's easy and delicious party food for all bacon lovers. 


wtorek, 11 września 2012

Faszerowane papryki / Stuffed yellow and red peppers

Ten całkowicie autorski farsz do papryki powstał zupełnie przypadkiem jak wiele przepisów i pomysłów w mojej kuchni. Postanowiłam troszkę zaszaleć z przyprawami i dodatkami do standardowego ryżowego farszu a efekt to pyszne i aromatyczne danie. Nie dość, że wyjątkowo jak na łasuchowe standardy w środku papryki znajdziecie boczek wędzony i kawałki kurczaka, to do tego jeszcze słodkie daktyle, aromatyczne goździki i cynamon. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdy lubi mięso na słodko, ale jeżeli ktoś nawet kurczaka lubi w odrobiną słodyczy na pewno się nie zawiedzie. Danie jest pyszne i aromatyczne zaraz po wyjęciu z piekarnika ale jeszcze pyszniejsze i jeszcze bardziej aromatyczne następnego dnia, bo wszystkie smaki mają ciut więcej czasu na przegryzienie się ze sobą i lepsze poznanie. 

Składniki (2 porcje) (scroll down for English)
4 papryki
1 pierś kurczaka pokrojona w kostkę
ok. 200 g boczku wędzonego pokrojonego w kostkę
ok. 200 g ryżu basmati
8 - 12 daktyli 
4 całe goździki
pół łyżeczki cynamonu
cebula pokrojona w kostkę
garść ziaren słonecznika
ok. 50-75 g tartego sera (np. cheddara) 
sól i pieprz

1. Ugotuj ryż wraz z ziarnami słonecznika (ja używam garnka do gotowania ryżu)
2. W tym samym czasie odetnij czapeczki z papryk i oczyść wnętrza z gniazd nasiennych
3. Jeżeli tak jak ja lubisz miękką paprykę obgotuj każdą paprykę przez ok. 8 - 10 minut w garnku z wrzącą wodą. Jeżeli nie przeszkadza Ci, że papryka będzie twardawa, możesz pominąć tę czynność
4. Na patelni podsmaż boczek, z której powinien wytopić się tłuszcz. 
5. Do smażącego się boczku dodaj kurczaka pokrojonego w kostkę i cebulę
6. Dodaj daktyle pokrojone na drobne kawałeczki oraz cynamon i goździki. Podsmażaj jeszcze przez chwilę, żeby dać szansę wszystkim aromatom dobrze się połączyć
7. Na patelnię, na której smażą się kurczak i boczek z przyprawami dodaj ugotowany ryż i wszystko starannie wymieszaj
8. Nafaszeruj farszem papryki
9. Posyp z wierzchu farsz startym serem cheddar i przykryj paprykowymi czapeczkami
10. Zapiekaj w piekarniku nastawionym na 180 stopni przez ok. 20 minut. Na ostatnie chwile prze końcem pieczenia zdejmij czapeczki paprykowe i ustaw piekarnik na opcję grilla, żeby zrumienić ser.


środa, 13 czerwca 2012

Szparagi zawijane w plastry boczku / Asparagus wrapped in bacon

To już najpewniej ostatnie danie ze szparagami w roli głównej, w tym sezonie. Szparagi zawinięte w cieniutkie plastry boczku są banalnie proste i szybkie w przygotowaniu. To idealna przystawka lub przekąska zarówno podczas wszelkiego rodzaju imprez ale i kolacji we dwoje. Smakują wybornie nie tylko w wersji eleganckiej, jedzone nożem i widelcem, ale również w bardziej intymnej atmosferze, jedzone rękami jako finger food. Muszę się przyznać, że za każdym razem, gdy przygotowuję szparagi w ten sposób, nie mogę się im oprzeć. Są po prostu boskie. Szparagi są mięciutkie, delikatne w smaku i łagodne a boczek ostry, słony i chrupiący. Idealne połączenie przeciwieństw. Na początku myślałam, że dość pikantny boczek stłumi delikatne szparagi, ale okazuje się, że wbrew pozorom to duet idealny.

Składniki (2 porcje)
Pęczek zielonych szparagów
ok. 100g wędzonego boczku pokrojonego w cienkie plastry (ja kupuję gotowy. Wybieram ten, w którym jest więcej mięska a mniej tłuszczyku)

1. Wczesną wiosną szparagi są młodziutkie, więc łodygi na dole nie są zdrewniałe. Czasami jednak, gdy szparagi zmężnieją i dolne części łodyg staną się łykowate, trzeba obrać z łyka dolną część łodyg
2. Surowe szparagi owiń w plastry boczku. Plaster boczku na jednego szparaga
3. Rozłóż na papierze do pieczenia i zapiekaj w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 10 minut 

Szparagi biorą udział w tej akcji:
Szparagi na stół

piątek, 13 kwietnia 2012

Kurczak w czerwonym winie czyli prawie Coq au vin / Chicken in red wine sauce a la french coq au vin

Nie jestem największą entuzjastką mięsa na świecie. Nawet nie jestem w pierwszej dziesiątce entuzjastów. Przez większość miesięcy w roku mięso mogłoby dla mnie wcale nie istnieć. Nie czuję potrzeby jedzenia i nawet odrobinę za nim nie tęsknię. Po prostu mój organizm go nie potrzebuje. Przychodzą jednak takie chwile, kiedy mój organizm krzyczy o odrobinę zwierza na talerzu. Ulegam wtedy, ale tylko na chwilę, tylko po to, by niedługo wrócić znów na drogę wegetarianizmu. Jestem przekonana, że mój organizm sam najlepiej wie, czego potrzebuje i skoro przez długi okres czasu bez żalu obywa się bez mięsa a potem nagle wrzeszczy i tupie nóżkami, to coś jest na rzeczy. Wsłuchuję się wtedy w moje potrzeby i ulegam chwilowym zachciankom. Tak było i tym razem. Wybór padł na rustykalne danie kuchni francuskiej, czyli kurczakową pierś duszoną w czerwonym winie. Absolutny hit wszelkiego rodzaju przyjęć, bo można go przygotować dużo wcześniej, zanim jeszcze zjawią się goście. Nie zaszkodzi mu też kilka dodatkowych minut w piekarniku, więc możecie spokojnie zaprosić spóźnialskich. Dodatkowo świetnie smakuje następnego dnia, o ile coś zostanie;-)
Piersi kurczaka w winie robię na wzór francuskiego coq au vin, czyli koguta w winie. Podobnie jak bigos w Polsce, coq au vin ma we Francji dokładnie tyle odmian i smaków ile jest kucharek i kucharzy, którzy go przyrządzają. Ja lubię go troszkę na słodko, ale tego samego kurczaka w winie można również przygotować na sposób wytrawny, zmniejszając lub eliminując użycie cukru. Jestem mięsnym niejadkiem, więc do tej potrawy wybieram piersi z kurczaka, z kością dla smaku, ale będzie smakował równie dobrze a nawet lepiej jeżeli przygotujecie w ten sposób całego kurczaka.
Kurczak w winie najlepiej smakuje z ziemniakami  lub ze świeżą bagietką i z miksem sałat z delikatnym vinaigrettem. No i oczywiście z czerwonym winem. Najlepiej tym samym, którego użyliście do gotowania.

Składniki (4 porcje)
1 duża pierś kurczaka z kością (mogą być też inne części kurczaka). Kości oddzielone od mięsa
około 100-150 g boczku wędzonego pokrojonego w kostkę
200 g małych pieczarek obranych ze skórki i przekrojonych wzdłuż na połowę
2-3 cebule pokrojone na połówki
butelka czerwonego, wytrawnego wina
olej ryżowy do smażenia
mąka - kilka łyżek, do oprószenia kurczaka
natka pietruszki do dekoracji
cukier do smaku

1.  Na suchej patelni podsmaż boczek wraz z cebulą
2. Jak boczek będzie chrupiący przełóż go do naczynia żaroodpornego, w którym będziesz zapiekać kurczaka
3. Na patelnię dodaj trochę oleju ryżowego i podsmaż pieczarki. Podsmażaj krótko, do przypieczenia skórki
4. Po usmażeniu  przełóż pieczarki i cebulę do tego samego naczynia, gdzie jest już boczek
5. Nie czyść patelni, 
6. Oprósz delikatnie wszystkie kawałki mięsa mąką i smaż na tej samej patelni, co boczek i pieczarki, dolewając więcej oleju do smażenia o ile to konieczne. Smaż ze wszystkich stron, tylko do momentu zrumienienia wierzchniej warstwy. Kurczak będzie miał szansę dopiec się w piekarniku podczas duszenia
7.  Wszystkie podsmażone kawałki kurczaka oraz kości przełóż do tego samego naczynia, w którym znajdują się już pieczarki, boczek i cebula.
8. Patelnię zalej butelką czerwonego wina
9.Pogotuj wino chwilkę, żeby alkohol odparował i żeby od dna patelni odkleił się smak :-) Dopraw cukrem, jeżeli chcesz, żeby kurczak był po słodkiej stronie mocy
10. Gorącym winem zalej kurczaka 
11. Zapiekaj w piekarniku nagrzanym do 180-200 stopni przez mniej więcej 40 minut.
12. Przed podaniem usuń kostne szkielety, który gotowały się z resztą kurczaka dla smaku i udekoruj świeżą natką pietruszki.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Jajka w koszulkach z bekonowymi wstążkami / Poached eggs with bacon ribbons

Jeżeli macie ochotę na przepyszne śniadanie wielkanocne i lubicie jajka ugotowane tak, żeby żółtko było płynne, to ta propozycja jest w sam raz dla Was. Pysznie i wykwintnie. Przyznam szczerze, że najlepiej użyć paluchów do maczania bekonowych wstążek w płynnym i jeszcze ciepłym żółtku. Najlepiej wtedy smakuje a my mamy niebywałą przyjemność z bliższego jeszczcze bardzie organoleptycznego, niż zazwyczaj,  obcowania z jedzeniem, które spożywamy. Muszę się Wam przyznać, że jajka w koszulkach z dodatkiem bekonu są po prostu absolutnie boskie. Porcja, którą widzicie na zdjęciu wydawać by się mogła porcją dla dwóch. Dwa bekonowe gniazdka, dwa jajka w dwóch koszulkach, dwa kawałki chleba. Ale nie, to porcja w sam raz dla jednej osoby :-) Przygotowuje się ją w kilka dosłownie minut, ale ważne jest to, żeby jajka w koszulkach podawać gorące. No i nie wspomniałam jeszcze o najważniejszym. Jajka w koszulkach będą pyszne tylko i wyłącznie wtedy, kiedy użyjecie najświeższych jajek. Idealnie, gdyby były ekologiczne "zerówki". Wtedy będą najsmaczniejsze.          

If you fancy a delicious Easter breakfast and if you like soft boiled egg yolks, this poached eggs with bacon ribbons are just perfect for you. I admit frankly that it is best to use fingers for dipping bacon ribbons in liquid, warm egg yolk. You will prepare them in literally a few minutes, but the important thing is to serve poached eggs immediately after preparation. And I have't mentioned the most important thing. Poached eggs are delicious but only if you use the freshest eggs. Ideally, if they were eco eggs, from happy, independent hens. Then your poached eggs  will be the best.

sobota, 24 marca 2012

Brukselka z boczkiem / Brussel sprouts with bacon

Brukselka to do tej pory jedno z dwóch, zaraz po fenkule, warzyw, których nienawidziłam. Znienawidzona przede wszystkim za swój gorzki smak, który nie należał do najprzyjemniejszych pozostawała przeze mnie niezauważalna przez wiele lat. Fenkuł do tej pory ma zaszczytne, pierwsze miejsce w tej kategorii i szybko się to nie zmieni. Brukselka natomiast z drugiego miejsca wypadła w ogóle z tego rankingu i jest to zaiste odkrycie sezonu. Dlaczego tak się zadziało? Co tak ważnego musiało się stać, że nagle znienawidzona brukselka staje się warzywem fascynującym i na nowo odrywanym? Otóż dowiedziałam się z artykułu Magdy Gessler, że brukselka wcale nie musi być gorzka i to jedno zdanie było przełomowe. Zaczęłam eksperymentować i wyszło lepiej niż myślałam. Rzeczywiście, goryczkę da się usunąć za pomocą cukru dodanego do brukselki podczas szybkiego smażenia. W efekcie wychodzi niezwykle ciekawe w smaku i inspirujące warzywo, które można łączyć z innymi składnikami na tysiąc różnych sposobów. Tym razem brukselka występuje w wersji absolutnie niewegetariańskiej, bo z dodatkiem wędzonego boczku. Ale oczywiście nie byłabym sobą, gdyby już niedługo nie miała się tu pojawić wersja całkowicie wegetariańska a nawet wegańska. Ale na tę wersję trzeba jeszcze chwilkę poczekać.

Nie było by to tak ważne odkrycie, gdyby brukselka nie była niskokaloryczna i tak wartościowa pod względem zawartości białka, błonnika, witam i soli mineralnych. W tych małych główkach kapusty brukselskiej kryje się sód, potas, magnez, wapń, mangan, żelazo, miedź, cynk, fosfor, beta karoten a także witaminy E, K, H, B1, B2, B3, B5, B6, C a także kwas foliowy*). Warto więc zapomnieć o niemiłych doświadczeniach z dzieciństwa z brukselką w roli głównej i przekonać się, że nie taka brukselka straszna jak nam się do tej pory wydawało.

Składniki (2 porcje)
ok. 50 g wędzonego boczku
0,5 kg brukselki
sól i cukier
olej rzepakowy do smażenia
odrobina wody

1. Odpowiednio przygotuj brukselkę tzn. obierz z wierzchnich liści, odkrój odrobinę dolnej łodygi, przekrój na ćwiartki lub połówki w zależności od wielkości
2. Na suchej patelni podsmaż wędzony boczek pokrojony w drobną kostkę
3. Przełóż boczek z patelni i odstaw. 
4. Rozgrzej olej na patelni
5. Na porządnie rozgrzany olej wrzuć brukselkę uprzednio przygotowaną brukselkę
6. Po chwili dodaj sól i cukier, które wyciągną gorycz z brukselki
7. Po kilku minutach smażenia dodaj na patelnię odrobinę wody, żeby brukselka trochę zmiękła. Jeżeli chcesz mieć brukselkę miękką, to przykryj pokrywką i podduś jeszcze trochę. Jeśli wolisz brukselkę twardawą i jędrną, to po wygotowaniu się całej wody jest już gotowa.

* http://www.kobieta.info.pl

sobota, 10 marca 2012

Klasyczna francuska tarta lotaryńska (Quiche lorraine) / French quiche lorraine

Czas na kulinarne podróże. Talerzem powędrowałam po mapie i postanowiłam zatrzymać się na chwilę w północno-wschodniej Francji a dokładniej w regionie Lotaryngii, skąd pochodzi dzisiejszy przepis.

Tę wytrawną tartę lubię nazywać różnie, z francuska, quiche lorraine, czasami tartą lub plackiem lotaryńskim a czasami po prostu kiszem. Nazwa nie ma jednak znaczenia, liczy się smak. I choć nie jest to danie ani zdrowe, ani dietetyczne, to jest przepyszne. Nie będę też ukrywać, że wymaga trochę czasu na przygotowanie ale efekt końcowy wart jest całej naszej pracy. Idealnie nadaje się zarówno na uroczystą kolację, czy lekki lunch. Można go równie dobrze jeść na zimno lub na ciepło w zależności od upodobań. Idealnie smakuje serwowany z miksem sałat skropionych lekkim winegretem i z niezobowiązującym białym, lekkim winem. Na myśl przychodzi mi lekko słodki Riesling, który przełamie ostry smak wytrawnej tarty, ale to tylko moja sugestia. Eksperymentujcie i szukajcie idealnego połączenia.
 

Składniki na kruche ciasto (do foremki o średnicy 26cm)
180 g mąki
85 g masła lub masła roślinnego
sól
zimna woda

Składniki na nadzienie
260 g sera cheddar lub sera morskiego
5-6 jajek
250 ml śmietany 30 lub 36%
200 g bekonu
opcjonalnie (pół czerwonej, pieczonej papryki, pokrojonej w kostkę)
sól i pieprz do smaku
odrobina gałki muszkatołowej, świeżo zmielonej
pół pęczka świeżej natki pietruszki, drobno posiekanej
odrobina świeżego tymianku (może być z balkonowej doniczki)

1. Wymieszaj sól z mąką i zagnieć z masłem aż powstaną grudki ciasta. 
2. Dodaj wodę i wyrób kruche ciasto
3. Schładzaj w lodówce około 0,5 godziny
4. Rozwałkuj ciasto i wyłóż nim tortownicę o średnicy 26 cm
5. Nakłuj ciasto widelcem w kilku miejscach, rozłóż folię aluminiową i przysyp ciasto fasolą, żeby je obciążyć i żeby nie uniosło się podczas pieczenia
5. Piecz w temperaturze 180 stopni około 15 minut
6. Zdejmij fasolę i folię i piecz jeszcze około 5 minut, tak aby tarta się zrumieniła
7. W trakcie pieczenia tarty, podsmaż bekon na patelni
8. Zetrzyj ser na tarce o grubych oczkach
9. W dużej misce dobrze wymieszaj jajka ze śmietaną. 
10. Miksturę jaj i śmietany dopraw solą pieprzem, tymiankiem i gałką
11. Po 20 minutach wyjmij spód do tarty z piekarnika
12. Na spodzie tarty rozłóż bekon, ser i paprykę (jeżeli jej używasz) a na samym wierzchu natkę pietruszki
13. Zalej miksturą z jajek i śmietany
14. Zapiekaj jeszcze przez 30-45 minut w piekarniku aż masa jajeczna się całkowicie zetnie. Masa jajeczna podczas pieczenia będzie się pięknie podnosić, ale po wyjęciu z piekarnika opadnie. To normalne. 
15. Przed podaniem na stół pozwól tarcie odpocząć 10 minut.