Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rabarbar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rabarbar. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 sierpnia 2014

Ciastka z dżemem rabarbarowym / Rhubarb jam cookies



Zrobiło się odrobinę chłodniej, więc najpewniej z większym entuzjazmem spojrzycie na przepis, który wymaga włączenia piekarnika, tym bardziej, że mam dla Was przepis na pyszne, letnie ciastka z dżemem rabarbarowym. Przypominają trochę ciastka z dżemem z dzieciństwa, ale są o niebo lepsze. Zdecydowanie warto się więc na nie skusić :-)

Scorching hot days are gone, so I believe that will be more enthusiastic about turning on your oven and baking these delicious, summery cookies with rhubarb jam. They are really worth giving a try :-)
 

środa, 2 lipca 2014

Sorbet rabarbarowo - waniliowy / Vanilla and rhubarb sherbet


Znowu nadchodzą ciepłe dni, więc czas pomyśleć o sorbecie, który idealnie będzie Was schładzać podczas upałów. Lody rabarbarowe na śmietanie robiłam już w zeszłym roku, ale w tym roku zapragnęłam czegoś delikatniejszego i...hmmmm...lżejszego kalorycznie. Tak powstał ten przepyszny rabarbarowy sorbet, którym możecie się cieszyć ze zdecydowanie mniejszym poczuciem winy ;-)  

Some of you may remember that one year ago I discovered delicious creamy rhubarb ice-cream, but this year I decided to go even further and experimented with rhubarb sherbet. It turned out not only superdelicious but it also has fewer calories, which is its great, really great advantage :-) 

niedziela, 29 czerwca 2014

Koktajl rabarbarowo- truskawkowy z wanilią / Vanilla, rhubarb and strawberry smoothie


Uwielbiam koktajle wszelkiej maści i piję je w ilościach hurtowych, bo są łatwe w przygotowaniu, zdrowe i lekkie. Znam więc wszystkie najlepsze połączenia smakowe, ale zdradzę Wam, że dawno nie piłam koktajlu tak pysznego jak ten. Niby prosty, niby składniki zwyczajne jak na tę porę roku, ale smak i aromat jest genialny, a to wszystko dzięki wanilii, która nadaje temu koktajlowi charrrrrrakteru. Nie warto więc o niej zapominać. 

I love all sorts of smoothies and I drink quite a lot of them, cause they're easy to prepare, healthy and light. Since I'm a heavy smoothie drinker, I know a number of great flavours combinations, but this smoothie is one of the best that I have drunk so far. It seems quite usual for this part of the year, but vanilla transforms otherwise regular smoothie into a great and delish  smoothie. 

środa, 4 czerwca 2014

Kokosowe crumble z rabarbarem i lodami waniliowymi / Coconut crumble with rhubarb and vanilla ice-cream


Wpadłam w rabarbarowy ciąg, więc jeszcze nie raz i nie dwa o nim usłyszycie. A dzisiaj serwuję Wam moje odkrycie tego sezonu, choć Bea odkryła ten deser już rok temu. Połączenia kokosa z rabarbarem nie trzeba chyba zbyt reklamować, bo zdecydowanie obroni się samo. A na dodatek crumble jest megaproste do przygotowania. Może właśnie dlatego ostatnio coś u mnie za często się pojawia, w towarzystwie kulki lodów waniliowych oczywiście. 

I got addicted to rhubarb those days, so you may expect few more recipes coming soon. Today I serve you delicious and easy crumble that marries coconut with rhubarb pretty well. You will be really amazed by its taste and texture and you will get quickly addicted to this lovely dessert, especially if you choose to enjoy it warm with vanilla ice-cream. 

niedziela, 1 czerwca 2014

Kompot truskawkowo - rabarbarowy z miętą / Strawberry and rhubarb compote with mint


Lubicie kompot? Ja przez wiele lat go nie lubiłam i nie piłam. Kojarzył mi się ze słodkim ulepkiem, w którym pływają martwe owoce. Dopiero teraz odkrywam go na nowo. Od jakiegoś czasu zawsze mam dzbanuszek domowego kompotu w lodówce, zwłaszcza kiedy na dworze jest ciepło i słonecznie. Wtedy to idealna alternatywa dla wody, czy ukochanej cytrynowo-limonkowej lemoniady, od której latem jestem uzależniona. Do kompotu też powoli za bardzo się przyzwyczajam i ostrzegam, że Wam też to grozi. 

Do you like compote? Now I love it but I used to have mixed feelings some time ago. I always thought it was too sweet, tasteless and full of "dead" fruits. But now, after I had revamped the recipe I have rediscover it. I keep a jug full of fruity compote in the fridge, especially when it's hot and sunny outdoors. It's perfect alternative for water or my beloved lime and lemon lemonade. It's so good that you can quickly become addicted. 


piątek, 23 maja 2014

Pavlova z rabarbarem / Rhubarb pavlova


Pavlova, to królowa deserów, a tylko takie desery nadają się na świętowanie Dnia Mamy, który już za dni parę. Przyznam nieskromnie, że ta wymyślona przeze mnie wersja, choć czasochłonna, jest zachwycająca. Po prostu nie można się jej oprzeć, bo beza jest delikatna jak chmurka a smaki idealnie zharmonizowane. Wasze Mamy będą zachwycone takim pysznym prezentem, więc warto się postarać :-)

Pavlova is sometimes calles the queen of desserts and it happens for a variety of reasons. Perfectly balanced flavours, perfectly baked meringue to name a few. This marvelous dessert is simply divine :-) 

niedziela, 18 maja 2014

Rabarbarowy syllabub z kardamonem / Rhubarb syllabub with cardamon



Zbliża się Dzień Mamy, więc pokazuję Wam kolejną propozycję deseru na tę okazję. Znowu syllabub, ale tym razem nie limonkowo-miętowy, jak ostatnio, tylko rabarbarowo - kardamonowy. Równie pyszny i wspaniały, choć trochę bardziej czasochłonny. Zapewniam Was jednak, że warto poświęcić trochę czasu na jego przygotowanie. Zastanówcie się, który z tych syllabubów warto Waszym Mamom sprezentować, a ja w nadchodzącym tygodniu pokażę Wam jeszcze jeden boski deser przygotowany specjalnie na tę okazję. Będzie troszkę bardziej skomplikowany niż te prostotki z bitej śmietany, ale jestem pewna, że Wasze Mamy będą nim zachwycone. 


I'm serving syllabub again, but this time it's not flavoured with limes and mint, as the last that I presented at skoraq cooks,  but with rhubarb and cardamon. I have to admit that it's a bit time-consuming, but still pretty easy to prepare and delish, so it will be a great option for Sunday dessert or a yummy gift for Mother's Day. 



niedziela, 4 maja 2014

Jaglany budyń z rabarbarem / Millet pudding with rhubarb


Pojawił się wreszcie wyczekiwany niecierpliwie rabarbar, a wraz z nim milion pomysłów na jego wykorzystanie. Nie zdradzę Wam na razie, co jeszcze planuję z niego zrobić, ale przypomnę Wam w zamian moje wcześniejsze rabarbarowe dzieła i wynalazki. Absolutnymi hitami ubiegłego sezonu, które na pewno nie wyszły jeszcze z mody były: marmolada rabarbarowo - czekoladowa, ukochane bezy z sosem rabarbarowym, czy pyszne rabarbarowo - kokosowe ciasto. Nie mogło też zabraknąć bezjajecznych lodów rabarbarowych na śmietanie, które były po prostu boskie. W tym roku mam dla Was jeszcze więcej pyszności. Pierwszą z nich jest wegański, zdrowy i przepyszny budyń rabarbarowy. Megaprosty w przygotowaniu, składający się z dosłownie kilku składników i zachwycający. 

As soon as rhubarb appears on the market I have million of recipe ideas. I'm not going to share them yet, but I will refresh some of last-year brilliant ideas. My absolute hits no one were: chocolate and rhubarb marmolade, beloved meringues with rhubarb sauce and delicious coconut and rhubarb cake. Last summer would also not be complete without amazing, eggless rhubarb ice-cream. This year I have more delicious recipes, millet and rhubarb pudding being the first. This dessert is vegan, easy to prepare, healthy and simply amazing. 


wtorek, 23 lipca 2013

Marmolada rabarbarowa z czekoladą / Rhubarb marmalade with chocolate


Miało być dietetycznie, ale jeszcze jeden mały wyjątek zrobię, bo muszę się koniecznie z Wami podzielić przepisem na tę rabarbarową cudowność. Na swoje usprawiedliwienie dodam tylko, że ta marmolada aż tak bardzo grzeszna nie jest. Znajdziecie w niej dużo rabarbaru, zdrowej melasy buraczanej a także gorzkiej czekolady. Jedynym złem jest cukier, ale przy takiej ilości zdrowych składników o jego obecności można prawie zapomnieć. Dodam, że kwaśny rabarbar, słodkie: cukier i melasa oraz gorycz i niezwykły aromat gorzkiej czekolady to połączenie rewelacyjne. Tej marmolady po prostu nie można nie lubić. 

If you are bored with traditional marmalades, this recipe is definitely for you. It's not traditional at all and it's absolutely marvelous. Lots of quite sour rhubarb, sweet  sugar and not so obviously sweet molasses and bitter and aromatic dark chocolate make a really great marmalade. Definitely worth trying with your morning toast, croissants or pancakes.  


poniedziałek, 8 lipca 2013

Bezy z rabarbarowym sosem / Meringues with rhubarb sauce


Uwielbiam kontrastowe połączenia. Słodkie ze słonym, kwaśne ze słodkim czy zimne z ciepłym. Nie dziwi więc fakt, że połączenie ciężkiego, gęstego słodko-kwaśnego sosu rabarbarowego zagrało mi zdecydowanie z lekkimi, przesłodkimi bezami. Połączenie wciągające i uzależniające, choć sos rabarbarowy przyda się nie tylko do polania bez. Świetnie też się sprawdzi z naleśnikami, rogalami czy wszelkiego rodzaju słodkimi bułkami. 

I am a big fan of contrasts of all sorts. I like combination of sweet and salty, sweet and sour or cold and warm. Maybe that's why I immediately fell in love with  thick sweet&sour rhubarb sauce paired with light and extremely sweet meringues. What a great combination. Soooo addictive. And if you prepare slightly bigger batch od rhubarb sauce, you can also enjoy it with pancakes, croissants or sweet buns. 

niedziela, 30 czerwca 2013

Lody rabarbarowe / Rhubarb ice-cream


Do tej pory serwowałam Wam lody raczej tradycyjne. Nie zabrakło truskawkowych, cytrusowych czy karmelowych, ale teraz postanowiłam trochę zaszaleć i poeksperymentować z zupełnie nowymi smakami. Zaczęłam od rabarbaru. Przepis wydawał mi się ciekawy, ale zupełnie nie wiedziałam, czego mam się spodziewać. Zaryzykowałam i nie żałuję, bo lody wyszły przepyszne. Nie za słodkie, delikatnie kwaskowe ze względu na rabarbar, czyli dokładnie takie jak lubię. Ich dodatkową zaletą jest to, że nie potrzeba wcale maszyny do robienia lodów, żeby je przygotować. To co? Czas na lody Kochani :-) 

Ja do swoich lodów wybrałam dojrzały, czerwony rabarbar, więc lody wyszły bladoróżowe. Jeżeli używasz tego mniej dojrzałego, zielonego warto rozważyć podkolorowanie lodów kilkoma kroplami soku z buraków  bo inaczej wyjdą szare i nieapetyczne.  

In the past I'd served rather traditional ice-cream flavours like strawberry, citrus or salted caramel, but few days ago I decided to get a bit wild and try something totally new for me. I experimented with rhubarb and guess what. Rhubarb ice-cream turned out really delicious. Not too sweet, a bit sour, just the way I like ice-cream. They also have additional advantage - you do not need any ice-making machine to prepare them, so now you have absolutely no excuse :-) 

I used ripe, red rhubarb but bear in mind that if you're using green rhubarb it is wise to add few drops of beet juice for colour. Othewise ice-cream will turn out grey instead of pink.  


piątek, 24 maja 2013

Ciasto kokosowo-rabarbarowe / Rhubarb and coconut cake


Nie za słodkie, nie za kwaśne, nie za wilgotne, nie za suche. Idealne. Takie jest właśnie to ciasto kokosowo-rabarbarowe. Stąd też będzie jedną z wielu niespodzianek, jakie przygotuję na niedzielę. Łasuchowa Mama, a raczej Supermama jest wyjątkowa, więc w dniu swojego święta, i nie tylko, zasługuje na wszystko, co najlepsze. Nauczone przykładem, obie dobrze wiemy, że życie jest ulotne i bardzo szybko przemija, więc najbardziej cieszą nas te podarunki, których nie można kupić, choć są najcenniejsze, czyli wspólnie spędzony czas, wsparcie, bliskość, rozmowa czy uśmiech. Niematerialne podarki przyprawię jednak odrobinę solidnym bukietem konwalii i tym pysznym kokosowo-rabarbarowym ciastem właśnie. A potem pozostanie nam tylko wspólne spędzanie czasu a konkretniej wspólne gubienie oponek, nabytych po konsumpcji tych pysznych słodkości :-)

I have to admit that this cake is really amazing. It's not too sweet and not too sour. Not too dry and not too moist. Simply perfect. Since it's rhubarb season, rhubarb has to be enjoyed to the fullest. 

sobota, 16 czerwca 2012

Letnia, aksamitna zupa rabarbarowa / Summery rhubarb soup

W moim zestawie letnich zup ważne miejsce, obok chłodników, zajmują zupy owocowe, w tym rabarbarowa. Lekka, aksamitna, słodko-kwaśna idealnie nadaje się na ciepłe dni, kiedy ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę jest gorący rosół. Zupa taka powstaje w dosłownie kilka minut, najczęściej z lekko sfatygowanych łodyg rabarbaru, które zapodziały się gdzieś w lodówce i nie trafiły na czas do ciasta, marynaty do mięsa lub do dżemu. Zupa smakuje najlepiej, kiedy serwowana jest z drobnym makaronem i do tego w nie za wysokiej temperaturze. Musi być lekko tylko podgrzana i zdecydowanie nie za gorąca. 



Składniki (2 porcje) (scroll down for English)
ok 300 g rabarbaru (3-4 łodygi) pokrojone na kawałki wielkości 1-2 cm
odrobina soku z cytryny
cukier - do smaku
ok. 100g makaronu (ja używam drobnych kolanek)
1 małe jajko
1 łyżka mąki
1 łyżka mąki ziemniaczanej

1. Ugotuj rabarbar w osłodzonej wodzie z dodatkiem kilku kropel cytryny
2. W tym samym czasie, co gotujesz rabarbar ugotuj makaron w lekko osolone wodzie zgodnie z przepisem na opakowaniu
3. Jak rabarbar zmięknie, zmiksuj zupę na gładką masę
4. W osobnej miseczce utrzyj jajko z mąką pszenną i ziemniaczaną
5. Do miski w której jest jajko z obydwoma rodzajami mąki dodaj powoli kilka łyżek wazowych gorącej zupy, ciągle mieszając, żeby nie dopuścić do zrobienia jajecznicy. 
6. Zahartowaną masę mączno-jajeczną dodaj do gotującej się zupy pamiętając o ciągłym mieszaniu
7. Doprowadź do wrzenia i dopraw cukrem do smaku
8. Ostudź zupę choć odrobinę i podawaj z ugotowanym makaronem

Zupa rabarbarowa łaknie towarzystwa innych rabarbarowych przepisów:

środa, 16 maja 2012

Rabarbarowo-różany dżem / Rhubarb and rosewater jam

Sezon rabarbarowy w pełni więc korzystam z niego jak tylko mogę. Eksperymentuję z nowymi smakowymi mariażami i ciągle odkrywam coś nowego. Tak jest i tym razem. Zainspirowana poczynaniami Heidi z 101cookbooks do zwykłego "szybkiego" dżemu rabarbarowego postanowiłam dodać wody różanej. Na początku trochę nieśmiało, kropla po kropli, wszystko próbując, czy aby nie za dużo, czy aby niezbyt aromatyczne. Skończyło się jednak na sporym chluście i na uzależnieniu od tego połączenia smaków i zapachów. Warto jednak być uważnym przy dodawaniu wody różanej, bo bardzo łatwo można z dżemu zrobić perfumy. Dżem wyszedł niezbyt gęsty, nieziemsko aromatyczny i słodki. Jest tak dobry, że nie potrzebuję do niego zbyt wielu dodatków. Wystarczy dobra herbata i poręczna łyżeczka;-) Ja postanowiłam przy tej okazji wyciągnąć z najwyższej półki, z najbardziej zapomnianej szafki w kuchni stary serwis do herbaty, który dostałam od mojej babci. Zaparzyłam sobie herbatę w czajniczku, położyłam dżem na talerzyku i przeniosłam się do przeszłości, kiedy do herbaty właśnie serwowało się dżemy i konfitury domowej roboty. Dobrze jednak wiem, że dżem również świetnie się też sprawdzi w dużo mniej staroświeckim wydaniu, czyli na kanapce z białym serem. Można też takim dżemem polać naleśniki lub lody śmietankowe.

Składniki 
ok. 0,5 kg rabarbaru
ok. 1,5  kubka cukru
sok z cytryny
woda różana

1. Pokrój rabarbar na kawałki, wymieszaj z cukrem i odstaw na około godzinę, żeby puścił sok
2. Wszystko podgrzewaj na wolnym ogniu aż do utworzenia dżemu (mniej więcej 0,5 godziny w zależności od pożądanej konsystencji)
3. Dopraw sokiem z cytryny
4. Na samym końcu, po skończonym gotowaniu przypraw wodą różaną. 


poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Pyszne dania na wiosenny weekend / Spring weekend

Zdjęcie autorstwa Jeanette Pedersen
Gościnny wpis Jeanette Pedersen:
Joanna poprosiła mnie o napisanie wpisu na jej blogu a ja cieszę się, że uważa, iż jestem wystarczająco utalentowana i kreatywna, żeby dostać trochę miejsca dla siebie w blogosferze. Jest to również dobry sposób dla mnie, gdyż nie jestem wystarczająco zdyscyplinowana, żeby pisać swojego własnego bloga. Znam Joannę z jej pobytu w Danii, gdzie studiowała i mieszkała przez krótki czas w tym samym akademiku co ja. Później z naszą wspólną przyjaciółką hinduskiego pochodzenia, Gauri, zwykłyśmy organizować wieczory z gotowaniem. Dzięki tym spotkaniom dostałam solidne obycie kulinarne a także umiejętności. Wszystkie byłyśmy zachwycone naszymi eksperymentami, tym bardziej, że nasze przyzwyczajenia kulinarne były tak różne, że mogłyśmy się dużo od siebie uczyć. Obecnie najważniejsze jest dla mnie to, aby być jak najbardziej eko i jak najbliżej natury podczas przygotowywania posiłków. Staram się wykorzystywać swój ogród, uprawiam różne warzywa i zioła, a co za tym idzie, gotuję sezonowo. No i właśnie w ten sposób zmierzam do mojego pierwszego postu na blogu Joanny, który opowie Wam o pysznych daniach w sam raz na wiosenny weekend. 

Mimo, że nadszedł czas nasadzeń w ogrodzie, to nie ma jeszcze świeżych warzyw. Jest jeszcze zbyt wcześnie na szparagi, jednak byliny oraz trybula, która została zasadzona jesienią ubiegłego roku jest już gotowa do jedzenia. Dlatego właśnie można rozpocząć już planować wiosenne menu po długiej zimie z kapustą i warzywami korzeniowymi zapychającymi całe menu. Trybula jest ziołem zimowym. Jeśli posadzi się ją jesienią w Danii, to przezimuje i zacznie rosnąć wczesną wiosną, w przeciwieństwie do lata, kiedy to rośnie szybko z nasion. Mam teraz dużo trybuli w ogrodzie i dlatego przygotowałam z niej zupę na obiad. W lesie można też znaleźć dziki czosnek, więc robię również oliwę z dzikim czosnkiem do chleba. Jest tak samo dobry jak prawdziwy włoski chleb czosnkowy.

Zupa z trybuli (4 porcje)
1 mała garstka z boczku, pokrojonego w kostkę (100g) 
1 por 
1 lub 2 cebule 
1 liść laurowy 
3 ziemniaki
 1 mała marchewka
 opcjonalnie - małe zielone kawałki kapusty / zewnętrzne liście kalafiora / ½ łodygi brokuła (pamiętaj, że ekokucharz nie wyrzuca niczego użytecznego) 
2 listki lubczyku 
2 duże garście drobno posiekanej trybuli 
skórka + sok z cytryny ½ lub trochę octu 
 sól + pieprz
 1 jajko na osobę (lekko miękkie w środku, pomiędzy jajkiem ugotowanym na miękko a na twardo)


Zdjęcie autorstwa Jeanette Pedersen

1) Podsmaż boczek aż do zrumienienia
2) Pokrój por i cebulę. Dodaj boczek i gotuj do miękkości 
3) Dodaj resztę warzyw pokrojonych w kostkę, liść laurowy, lubczyk i tyle wody, by było jej o 1cm więcej niż warzyw w garnku. 
4) Gotuj 15 minut  a w międzyczasie ugotuj jajka 
5) zmiksuj zupę.
6) Dodaj trybulę, dopraw cytryną, solą i pieprzem. 
7) Podawaj  połówkami jajek pływającymi w zupie i z chlebem tostowym 

Olej z dzikim czosnkiem - smarowidło na tosty
chleb na tosty 
6/5 liści dzikiego czosnku
dobry olej rzepakowy
 sól + pieprz 

1) Zrób tosty z chleba
2) Posiekaj grubo liście dzikiego czosnku wymieszaj je z olejem. 
3) Dopraw solą i pieprzem i posmaruj tosty.  
4)Jedz razem z zupą z trybuli 

Rabarbar to kolejne cudo, które zaczęło pojawiać się w ogrodzie. 

Rabarbarowo malinowy trifle (4 porcje) 
400g rabarbaru
około 100 ml cukru 
 Garść mrożonych malin
 
½ łyżeczka startego imbiru 

3-4 kromki suchego chleba 
masło 
1 -2 łyżki cukru
makaroniki
Zdjęcie autorstwa Jeanette Pedersen
bita śmietana 

1) Pokrój rabarbar i wymieszaj z cukrem w garnku i gotuj bez wody przez około 5-10 minut, do miękkości.2) Dodaj maliny i imbir, dopraw cukrem i odstaw, żeby wystygło
3) Pokrój chleb w drobne kawałki i podsmaż na maśle
4) Kiedy chleb jest rumiany, dodaj cukier i poczekaj aż zacznie się karmelizować 

5) Wymieszaj podsmażony chleb z pokruszonymi makaronikami 
6) Ubij śmietanę. Układaj warstwami rabarbar, chleb i śmietanę, zaczynając od rabarbaru.  
7) Podawaj i ciesz się wiosną



Jeanette Pedersen