Jeśli często mnie odwiedzacie, to dobrze wiecie, że ostatnio można było znaleźć u mnie mnóstwo przepisów na różnego rodzaju lody. I te na patyku, mocno owocowe, i te na bazie śmietany. Zmartwić Was jednak muszę, bo ten przepis to już najpewniej ostatnia lodowa uczta w tym sezonie. Nadchodzi era pysznych, lekkich i dietetycznych dań. Tak, dietetycznych, bo po czerwcowych szaleństwach przechodzę na dietę. Mam nadzieję, że po takiej dawce słodkości, jaką Wam zaserwowałam w czerwcu, z przyjemnością ujrzycie na blogu dania, które można będzie pochłaniać bez poczucia winy :-)
Ostatnie lody, które Wam serwuję, to lody nie byle jakie, bo waniliowo - bazyliowe. Są słodkie i aromatyczne. Lubię je. Bardzo. Są inne niż standardowe lody, bo bazylia w deserach dopiero zaczyna rozpychać się w kuchniach. Coraz częściej można spotkać bazyliowe ciasta, lody czy sorbety. To dobrze, bo to taki powiew świeżości i nowości. Ot taki kulinarny eksperyment :-) I ja Was zachęcam do eksperymentów i do zrobienia sobie takich bazyliowych lodów, bo naprawdę warto poznać inne oblicze tej aromatycznej zieloności.
Basil used to be a herb that added flavour and fragrance to savoury dishes. But change is coming, since basil is getting more and more popular in desserts of different sorts, like cakes, muffins, ice-cream, sorbets, you name it. So today I decided to serve vanilla and basil ice-cream. Sweet and fragrant ice-cream flavour is a nice contrast to all traditional ice-cream flavours. If you're brave enough to prepare such basil dessert at home, you won't regret that :-)