środa, 26 września 2012

Bakaliowe ciasto Tu bi'Shvat / Israeli Tu bi'Shvat cake


To megabakaliowe ciasto wynalazłam na blogu mojego kulinarnego guru, czyli Davida Lebovitza. Do tej pory nie było okazji go upiec, bo albo był czas na inne, bardziej wykwintne i spektakularne wypieki, albo Łasuch przechodził fazę bezsłodyczową i bezcukrową, która teoretycznie trwa do dnia dzisiejszego (spuszczając oczywiście zasłonę milczenia na ciastka, które nie wiedzieć w jaki sposób znalazły się w łasuchowym brzuchu nie dalej jak wczoraj, omijając wszelkie blokady zbudowane z silnej woli). Pretekstem do upieczenia tego izraelskiego ciasta był krótki, kilkudniowy wypad do Berlina. Trzeba było przecież przygotować jakieś łakocie na drogę, żeby sobie umilić nudną podroż autokarem. Wybór padł właśnie na ciasto Tu bi'Shvat i to nie bez przyczyny. Nie dość, że składa się w dużej mierze prawie z samych bakali, to do tego nie jest jeszcze zbyt słodkie i świetnie się przechowuje w każdych warunkach, bo jeść dość zwarte, nie rozpada się tak łatwo i nie zawiera elementów, które mogłyby się roztopić, jak na przykład czekolada . Zapakowane w papier śniadaniowy bez problemu wytrzymało kilka dni, ale tylko dlatego, że było stosownie wydzielane. Inaczej zniknęło by od razu ;-) Ciasto to nadaje się więc nie tylko na deser do kawy, ale także jako przekąska podczas podróży czy zdrowa słodycz dla dzieciaków w szkole. Na dodatek przygotowuje się to ciasto bardzo prosto, więc nie pozostaje Wam nic innego jak brać się za pieczenie tych bakaliowych cudowności:-) 

A do opowieści o kulinarnym Berlinie jeszcze wrócę. Czytajcie w piątkowych postach :-) 


I found this recipe on David Lebovitz blog and I thought that this might be an interesting cake to bake. And of course I was right. David Lebovitz is my culinary guru and I trust his words and this time, as usual, he didn't let me down. I baked this cake to be my snack on a tedious trip to Berlin and I have to admit that it's was a real hit. Not only it is pretty dense, but it is not too sweet and has no ingredients that can melt in your hands so it's a perfect sweet snack during trips, or a dessert in a packed lunch for children to be eaten at school.  This cake has also one more advantage: it remains fresh for quite a while. It is well preserved for about a week if wrapped in paper and it's also easy to prepare, so now what are you waiting for...? :-)

And when it comes to some culinary tales about Berlin, they are to come on Fridays, so stay tuned :-) 




Składniki (1 mała, podłużna foremka) (scroll down for English)
(podaję ze swoimi zmianami za Davidem Lebovitzem)
60g mąki
60g cukru
3 duże jajka
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
szczypta soli
200 g suszonych owoców (ja użyłam 100g żurawiny, 80 g. daktyli i 20 g wędzonych śliwek, ale można użyć dowolnych owoców w dowolnych proporcjach)
150 g orzechów (ja użyłam 100 g orzechów włoskich i 100 g orzechów nerkowca, ale można użyć dowolnych orzechów w dowolnych proporcjach) 

1. Rozgrzej piekarnik do 150 stopni
2. Wyłóż foremkę papierem do pieczenia, żeby podczas pieczenia ciasto nie przywarło
3. Pokrój suszone owoce i orzechy na mniejsze kawałki
4. W misce wymieszaj mąkę, cukier, sól i przyprawy (cynamon i imbir)
5. Dodaj jajka i wymieszaj dokładnie
6. Dodaj suszone owoce i orzechy i jeszcze raz wszystko dobrze wymieszaj
7. Przelej masę do foremki
8. Zapiekaj w temperaturze 150 stopni przez 90 minut
9. Po upieczeniu i ostygnięciu pokrój na cienkie kawałki


English version
Ingredients (1 small baking dish)
adapted from recipe on David Lebovitz blog
60g flour
60g
 of sugar
3 large eggs
 
1/2 teaspoon
 cinnamon
1/2 teaspoon
 ginger
pinch of salt
 
200 g
 dried fruit (I've used 100g of cranberries, 80g of dates and 20g of smoked plums, but you can use any fruit in any proportion)
150 g
 nuts (I've used 100g of walnuts and 100g of cashews, but you can use any nuts in any proportion)

1. Preheat oven to 150 centigrades
2. Align the baking dish with parchment paper 
3. Chop dried fruitand nuts
4. In a bowl mix flour, sugar, salt and spices (cinnamon and ginger)
5. Add eggs and mix well
6. Add dried fruits and nuts, and again mix well all
7. Pour the mixture into baking dish aligned with parchment paper
8. Bake at 150 centigrades for 90 minutes 
9. After baking and cooling, cut into thin slices





48 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Częstuj się Anno-Mario tymi pysznościami :-)

      Usuń
  2. to ciasto jest stworzone dla mnie! :D uwielbiam wszystko, co bakaliowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ciesze się, że trafiłam w Twoje bakaliowe upodobania :-)

      Usuń
    2. W moje zdecydowanie też. Koniecznie musze je zrobić zwłaszcza że wygląda obłędnie.
      Ależ się nagle zrobiłam głodna, muszę wyjść do bufetu ;)

      Usuń
    3. Kaczodajnio, smakuje tak samo obłędnie i bakaliowo jak wygląda :-)

      Usuń
  3. Wyglada oblednie, jest tak najezone bakaliami, ze nie sposob sie nim nie zachwycic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się Maggie z Tobą nie zgodzić :-D

      Usuń
  4. Super ciacho! Uwielbiam bakalie, więc to coś z pewnością dla mnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zapraszam na kawę i to cudowne ciasto :-D

      Usuń
  5. Nie ma to jak silna wola (skad ja to znam? :)) Lasuch tak ciasto wydzielal i wydzielal a sam pewnie po kryjomu podjadal? :) Chociaz w autokarze to pewnie podjadac sie nie dalo bo wszyscy by widzieli :) A tak powaznie to ciasto wyglada swietnie. Lubie takie napakowane bakaliami. Doskonale na swiateczny czas, ktory wkrotce przed nami (tak na marginesie wiedzialam juz pierniki i bombki w tutejszym sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Majko, gdyby był sklep z silną wolą, to ja bym wszystkie pokłady wykupiła, ale niestety nie ma tak łatwo. No i oczywiście przyznaję się bez bicia, że podjadałam. Co prawda nie w autokarze, ale jeszcze przed podróżą podczas krojenia i pakowania. Miało być 14 kawałków a wyszło 11 cienkich, bo nie mogłam się powstrzymać ;-) A tak poza tym, to mnie już te bombki i pierniki nie dziwią ani trochę. U nas na razie dynie rządzą i królują, ale zakładam, że dwa dni po Halloween też wjadą bombki, choinki i wszystkie świąteczne tematy ;-)

      Usuń
  6. Mniam, ależ to musi byc dobre. Wędzonym śliwkom nie potrafię się oprzeć! Kopiuję do pliku "do zrobienia" :) Miłego dnia Łasuchowi życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jest dobre. Jest wręcz pyszne, zwłaszcza dla osób, które lubią bakaliowe ciasta :-) Drui też Ci życzę miłego i słonecznego dnia :-) Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  7. Widziałam to ciasto u D.L i dawno się do niego przymierzam.
    Wygląda wspaniale!
    Na długą drogę musi być idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę jest godne upieczenia. No ale skoro upiekł je sam DL i mu wyszło, to znaczy, że jest godne polecenia :-) Na drogę jest rewelacyjne. Nie kruszy się, nie gniecie, dobrze przechowuje. Ja włożyłam kilka kawałków do walizki i potem mi wszystkie ciuchy pięknie pachniały cynamonem :-)

      Usuń
  8. TO ciasto jest czystym fenomenem! bardziej naładowanego bakaliami ciasta nigdy nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, to jest jedna wielka, zlepiona bakalia ;-)

      Usuń
  9. Świetnie wygląda! i ile orzechów i innych smakowitości! POproszę o kawałeczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ile bakalii! W dzieciństwie zawsze wszytskie wydłubywałam, bo zresztą do dziś mam w nawyku ;) Ale w tym wypadku chyba nie chciałoby mi się niczego poprawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo przypadło mi do gustu to ciasto-podróżniczek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Veggie. Częstuj się więc :-D

      Usuń
  12. Tyle pyszności w jednym cieście :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raju, ależ musi być dobre! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. u Ciebie jak zwykle cudownie pachnie :) tyle bakalii az grzech :D - powiedzialaby moja mama :)

    swietne ciacho - zdjecia cudowne ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, faktycznie jest mega bakaliowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj taaaak:-D w tym cieście prawie nie ma ciasta ;-)

      Usuń
  16. Orzechy, śliwki, żurawina!! Aż od ilości tych bakalii zgłodniałam! Jakoś tu u łasucha dawno nie byłam, a tu widzę tyle pysznych nowych rzeczy :)!! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. This cake looks like it would be perfect for shipping to my son away at college. Looks and sounds delicious!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh god yes, Tessa it's actually pretty perfect for shipment. When I was travelling to Berlin a week ago I packed few slices into my suitcase and not only the cake was ok after the trip but my clothes had this lovely cinnamon scent :-)

      Usuń
  18. coś podobnego do naszego polskiego keksa:) uwielbiam takie ciasta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w keksie jest chyba jednak więcej ciasta a tu są prawie same bakalie:-)

      Usuń
  19. This looks so good I will have to cook it soon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bake it Irenalana, bake it, because it is really worth it :-D

      Usuń
  20. Joanna, so-so good! That first photo with a coffee cup is so inviting! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marina, feel yourself invited then :-D

      Usuń
    2. Invitation accepted: next time I am in Poland we have to meet.. :) Or if you ever get to our neck of the woods... :)

      Usuń
    3. I see no other option Marina, we absolutely have to meet!!! :-D

      Usuń
  21. Pyszności :) Im jestem starsza, tym bardziej lubię bakalie, więc takiego ciasta spróbowałabym z przyjemnością. Może przygotuję na następną daleką podróż do Polski...? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo ciasto na podróż jest rewelacyjne:-D

      Usuń