sobota, 25 sierpnia 2012

Eton mess czyli etoński bałagan / Eton mess

Dzisiaj będzie krótko i na temat. Mój słodki bałagan zebrał całą masę pochwał wszelakich. Tych zwykłych i tych naprawdę nadzwyczajnie miłych i zapadających w pamięć. Słychać było wyraźnie ochy i achy, mlaskania i mruczenia. Sekretem tego bałaganu są boskie bezy domowej roboty, o których pisałam już bardzo dawno temu: klik. Warto włożyć w eton mess trochę wysiłku, bo efekt jest naprawdę powalający :-D

Składniki (7 porcji) (scroll down for English version)
0,5 kg owoców (maliny, jeżyny, truskawki lub najlepsze do tego porzeczki)
0,5 L śmietany 30%
3 łyżki cukru pudru - możesz też zmielić cukier trzcinowy - będzie jeszcze lepsze 
odrobina soli
małe bezy z 3-4 białek (przepis na bezy znajdziecie tu: klik (można ostatecznie nabyć sklepowe bezy, ale to już nie będzie ten sam eton mess) 

1. Ubij śmietanę z odrobiną soli na sztywno
2. Przed końcem ubijania dodaj cukier puder, pilnując żeby nie ubijać śmietany zbyt długo, bo uzyskamy masło a nie bitą śmietanę
2. Do pucharków nakładaj warstwami owoce, bezy i bitą śmietaną 
3. Podawaj natychmiast po przygotowaniu


English version

Eton mess

My eton mess is divinely divine. It really is soooo good because I'm using my very own meringue kisses. Eton mess with store bought meringues will not be as good as this one, trust me :-)

Ingredients (7 servings)
0.5 kg of fruits (raspberries, blackberries, strawberries or red currants that are actually the best fruits for eton mess)
0.5 L of 30% heavy cream
3 tablespoons powdered sugar
pinch of salt
home made meringues
made from 4 egg whites. recipe can be found here: click

1. Whip the cream with a pinch of salt unitl stiff
2. Before the end of cream whipping add powdered sugar, making sure not to whip cream for too long so that the cream does not turn into butter
3. Arrange layers of fruits, meringues and whipped cream in serving glasses
4. Serve immediately after preparation

66 komentarzy:

  1. Poproszę!
    Piękne.
    Od tego ,bałaganu' to ja jestem uzależniona.
    W szafce systematycznie zalegają domowe bezy.
    No a reszta to raz-dwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę Aniu, częstuj się. U mnie bezy długo nie wytrzymują. Góra dwa dni, bo jestem od nich uzależniona i znikają w mig:-)

      Usuń
  2. Wygląda niebiańsko:). Uwielbiam takie desery z bitą śmietaną:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nigdy go jeszcze nie jadłam. Pysznie wygląda u Ciebie.
    Poczęstuję się chętnie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Majanka wróciła z wakacji jak widzę. Powitać ponownie w Łasuchowych progach:-) Jak to nie jadłaś??? Majanko??? No wiesz??? Toż to pyszności są boskie, więc do dzieła. Bałagań i ciesz się tym boskim smakiem :-)

      Usuń
    2. A wróciłam,wróciłam.:)
      Tego bałaganu chyba nie mogę odpuścić co?;)

      Usuń
    3. Oj nie Majanko, nie daruję Ci ;-P

      Usuń
  4. Chętnie bym zjadła właśnie teraz taki deser. Bardzo apetyczny!
    Pozdrawiam
    DeeDee
    http://deedeelicious.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. nic dziwnego, że same pochwały się posypały, piękne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale słodycz! Z największą przyjemnością zjadłabym taki deser:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę nic trudnego, namawiam do zrobienia :-)

      Usuń
  7. Wszamałabym taką pyszność...;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja poproszę taki bałagan u siebie codziennie,prze smacznie wygląda i na pewno smakuje.Beziki zaraz odszukam i wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, Igo, smakuje bosko. Tylko tyle i aż tyle :-D zachęcam i do zrobienia bezików i do etońskiego bałaganu :-)

      Usuń
  9. hihihih;) no to dzisiaj się zgrałyśmy, u mnie było na deser to samo i również z malinami;) hehehehe efekt na moim blogu za kilka dni

    OdpowiedzUsuń
  10. to i ja przesyłam swoje och i achy, bo napatrzeć się nie mogę na to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow! This looks spectacular! I've never had eton mess before and this is a must try. Great work!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OMG Tessa, if you haven't tried it I must tell you that eton mess should be on you list of things to try soon, definitely :-)

      Usuń
  12. Jeszcze nie jadlm tego deseru... Nie wiem czemu bo nie dosc, ze pieknie wyglada to na pewno cudownie smakuje :)

    Pozdrawiam cieplo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majko, koniecznie spróbuj, bo deser jest boski. Naprawdę warto! Pozdrowienia ślę :-D

      Usuń
  13. Joasiu przepysznie wygląda i niebiańsko musi smakować:):)Pychotka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu. Smakuje w istocie niebiańsko :-D

      Usuń
  14. Wcale się nie dziwie, że zebrał same ochy i achy :P Sama bym się nie mogła oderwać od takiego cuda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, mnie też było trudno się oderwać, a jak już się skończyło to pojawił się taki mały smuteczek...

      Usuń
  15. Też bym mlaskała i wzdychała z rozkoszy przy takim deserze. :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drui, nie wzdychaj tylko sobie zrób ;-D

      Usuń
    2. Kusisz, a ja muszę o diecie pomyśleć, bo się za bardzo rozrastam. :x

      Usuń
    3. Bo ja jestem ta od kuszenia. Dietę zawsze możesz rozpocząć zaraz po zjedzeniu eton messu ;-P

      Usuń
  16. Bita śmietana, maliny i bezy - idealne połączenie. Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Od razu zachwyciła mnie fotografia, więc wolę nie myśleć co by było gdybym to zjadła ;-D


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś zjadła, to byś choć na chwilę znalazła się w siódmym niebie ;-)

      Usuń
  18. ale pyszności, a ja muszę (niestety!) trochę przystopować ze słodyczami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, ja tak sobie mówię codziennie, ale determinacji starcza mi tak gdzieś mniej więcej do połowy dnia;-)

      Usuń
  19. Skoro samym wyglądem powalają, to już wyobrażam, co dzieje się z człowiekiem po spróbowaniu takiego deseru :) Ach, te domowe bezy... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach dzieją się Agato różne przyjemne rzeczy :-)

      Usuń
  20. Taki słodki bałagan to ja baaardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przy deserach często kompozycja prostych smaków jest najlapsza. Słodko i wcale nie bałagan, ale artystyczny nieład :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moj ulubiony deser:)
    masz racje porzeczki idealnie pasuja do tej slodkosci:)))
    ps:
    Kochana nominowalam cie do wyróznienia :))) Versatile Blogger Award :)
    za inspirujący i lekko czytajacy sie blog :)))

    http://olesia-nagazie.blogspot.co.uk/2012/08/versatile-blogger-award.html

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też Olesiu. Zaraz po bezach eton mess jest drugi w kolejce ;-) No i woooow. Wooooow. WOOOOW. Olesiu, bardzo Ci dziękuję i za wyróżnienie i za to, że Łasuch jest na pierwszym miejscu i za to, że dużymi literami. Nieźle musiałam nabroić w kuchni, żeby dostać takie cudowne wyróżnienie :-) Dziękuję z całego serca i ściskam :-)

      Usuń
  23. Jestem mistrzynią bałaganu, bo lubię artystyczny nieład, więc deser idealny dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Joanna, this is a mess I can live with! Beautiful and delicious! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you so much Marina for your kind words:-)

      Usuń
  25. To jeden z moich ulubionych angielskich deserow :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Porywam pucharek, a najlepiej dwa, bo to po prostu niebo w gębie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę Cię bardzo Kuchenny bałaganie, porywaj ile chcesz:-D

      Usuń
  27. Joasiu narobiłaś mi okrutnego smaka!! Na dodatek te domowe beziki! Och!!, Ach!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż ja poradzę. Pozostaje Ci Głodomorku zrobić sobie taki sam bałaganik :-)

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. Nie tylko wygląda bosko. Ten bałagan jest boski :-D

      Usuń
  29. taki balagan moglabym tolerowac codziennie;)

    OdpowiedzUsuń