Długo, bardzo długo obchodziłam tortille naokoło, nie za bardzo wiedząc co i jak z nich przyrządzić. Za długo. Torilla w obsłudze okazuje się prostsza niż myślałam i można z niej wyczarować szybko i sprawnie same pyszności. Strasznie podoba mi się jej uniwersalność i szybkość z jaką można przygotować z niej pożywny posiłek. Można ja przyrządzić na wiele sposobów. Dziś wybór padł na quesadillę. To coś w rodzaju meksykańskiego fast foodu z małą ilością warzyw i dużą ilością żółtego sera, więc nie jest to propozycja dla dbających o linię. U mnie zawsze w duecie z hiszpańskim gazpacho w celu podreperowania dziennego bilansu spożytych warzyw.
Lubię ją przyrządzać zarówno na imprezach, na oczach gości jak i na domowy lunch. Najlepsza jest prosto z patelni, z rozpływającym się serem i chrupkimi, ciepłymi jeszcze plackami tortilli. Wybór składników jest kwestią gustu choć u mnie to zawsze ten sam sprawdzony zestaw.
Składniki (2 porcje)
4 tortille (dopasowane do wielkości dna patelni. Czasami trzeba sobie pomóc nożyczkami)
200 g startego żółtego sera (morski lub cheddar)
pół papryki pokrojonej w kostkę
pół małej cukinii pokrojonej w kostkę
pasta chilli (ja używam harissy)
1. Połóż jeden placek torilli na suchej patelni
2. Posyp torillę cienką warstwą startego sera
3. Porozkładaj cukinię i paprykę
4. Przysyp drugą cienką warstwą sera
5. Drugi placek posmaruj z jednej strony pastą chilli - to będzie wewnętrzna strona
6. Posmarowany pastą chili placek tortilli połóż patelni na całej reszcie
7. Dociśnij delikatnie i czekaj aż ser się powoli zacznie rozpuszczać i sklejać razem wszystkie składniki
8. Po kilku minutach przewróć quesadillę na drugą stronę i dociskając jeden placek do drugiego smaż ją jeszcze chwilę tak
9. Gotową quesadillę zdejmij z patelni i pokrój ostrym nożem na ćwiartki
10. Postępuj analogicznie w celu przygotowanie drugiej quesadilli


6 komentarze:
Też bardzo lubię tortillę. Z serem zapiekam w piekarniku, na patelni jeszcze nie próbowałam, pewnie też są pyszne :-)
Miałam to samo, omijałam tortille z daleka - a po tym jak raz ich spróbowałam przepadłam na dobre :)
Łasuchu Kochany! Znów kusisz i to bardzo! Quesadilla uwielbiam, a jeszcze bardziej uwielbia je mój Synek:) Twoje wyglądają niezwykle apetycznie!
Pozdrawiam:)
Joanno, wspaniałości!
Quesadilla o każdej porze.
Miłego dnia!
Tak to już jest z tortillą, jak się jej spróbuje, to ciężko jej nie lubić :) Świetna przystawka na wiele okazji! Zapraszam do nas na żeberka:)
Uwielbiam tortille, zawsze robiłam je z gyrosem, teraz spróbuję quesadille:)
Prześlij komentarz