niedziela, 6 stycznia 2013

Łasuchowy savoir vivre #4: pieczywo

Z moich obserwacji wynika, że przydałoby się kilka słów o pieczywie i metodzie obchodzenia się z nim podczas posiłku. Na bardzo uroczystych i oficjalnych przyjęciach pojawia się ono w towarzystwie masła, najczęściej na osobnym talerzyku ułożonym po lewej stronie talerze, mniej więcej na godzinie 11-tej (klik). Przy okazji mniej uroczystych i nieoficjalnych przyjęć czy posiłków talerzyk na pieczywo jest często pomijany, ale ten węglowodanowy dodatek najczęściej ląduje na talerzu głównym wraz z zimnymi lub ciepłymi przekąskami. 

Jak się z serwowanym pieczywem obchodzić? 

Odrywamy palcami jeden, jedyny kawałek, który zmieści nam się w ustach, smarujemy go masłem, jeżeli mamy na to ochotę i pochłaniamy ze smakiem. Serwowane jako przystawki przekąski czyli wędliny i sery jemy nożem i widelcem, zagryzając takimi oderwanymi kawałkami pieczywa.



Nie smarujemy całego pieczywa masłem i nie gryziemy jak kanapki na śniadanie. 


Pamiętajcie również o tym, żeby nie dzielić od razu całego pieczywa na małe kawałki i nie smarować ich od razu wszystkich masłem. Takie zabiegi stosujemy tylko podczas karmienia niejadków w wieku przedszkolnym ;-).



Poprzednie posty z tej serii:
nakrycie stołu
ułożenie noża i widelca
zasady dialogu z kelnerem

Podczas przygotowania tego wpisu korzystałam w książki "Protokół Dyplomatyczny Ceremoniał i Etykieta" Tomasza Orłowskiego

24 komentarze:

  1. Bardzo lubię tę Twoją serię :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę szczera - zawsze źle to robiłam. Dzięki Łasuchu za ten cykl!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam się na przyszłość Zielaczku :-D

      Usuń
  3. Już pisałam,że cel szczytny.
    A niedawno na pewnym przyjęciu widziałam właśnie,jak szacowna dama smarowała całą kromkę i odgryzała po kawałku.
    Pewien Dyplomata powiedział mi,że na nieoficjalnych przyjęciach idzie się nieco w stronę luzu, sztywne zasady zostawiając na ,sztywne' okazje.
    Mój Nauczyciel,ambasador Pietkiewicz mówił to samo,kiedy polewał w swoim domu sosem ziemniaki, a nie mięso.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amber, tak luz jest wskazany, jak najbardziej. Ale jestem przekonana, że większość zasad, które tu prezentuję, jeżeli są wyniesione z domu, wychodzą w realu całkiem naturalnie. Sztywne zasady sztywnymi zasadami, ale jest w tym oprócz sztywniactwa trochę sensu też. Na przykład takie odgryzanie umączonej kromki z pajdy chleba grozi umorusaniem, robienie kanapek grozi tym, ze coś kiedyś nam z niej spadnie i to nie wiadomo gdzie a odstawianie sztućców podczas posiłku na stół grozi poplamieniem obrusu ;-) Ja uważam, że przede wszystkim warto te podstawowe zasady znać nie tylko w teorii ale i w praktyce, a odpowiednie proporcje sztywności i luzu dopasować do okoliczności czy grona w jakim się spotykamy :-) Pozdrawiam cieplutko :-D

      Usuń
  4. Bardzo fajnie, że wprowadziłaś taki cykl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że uważasz to za dobry pomysł Agato :-D

      Usuń
  5. Nie jem masła (do kanapek) więc wielu rzeczy nie wiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z masłem czy bez, warto jednak zapamiętać, że pieczywa nie odgryzamy, ale odrywamy palcami :-)

      Usuń
  6. haha no i wszystko jasne - nie umiem się zachować przy jedzeniu pieczywa... smaruję od razu całą kromkę :) ale jednocześnie obiecuję, że się poprawię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, każdy z nas popełnia błędy :-) Wielką sztuką jest się do nich przyznać i na nich się uczyć :-) Brawo :-)

      Usuń
  7. Fajny cykl Lasuchu :) Bardzo lubie pieczywo przed posilkiem. Szczegolnie we wloskiej restauracji. Ostatnio bylo wprost przepyszne :) A maselka...niebo w gebie (tzn. w buzi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że cykl porad się podoba. Oj tak pieczywo o ile dobre to same pyszności zarówno przed posiłkiem jak i w formie dodatku do przekąsek :-)

      Usuń
  8. z tego tekstu wynika, że nie umiem jeść chlebka:D! hahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale zawsze można się nauczyć Antenko :-)

      Usuń
  9. bardzo ciekawe uwagi:) człowiek uczy się przez całe życie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej, dobrze ża o tym napisałaś, coś mi się wydaję, że muszę nad sobą popracować!

    OdpowiedzUsuń
  11. Niby to drobnostka, a jednak przy stole istotna. Do tego jak widać nie każdy jest świadomy tego jak zachowuje się przy stole i w towarzystwie. Świetny pomysł na cykl savoir-vivre. Czekam na następne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Burczymiwbrzuchu, cieszę się, że cykl się podoba. Na kolejne wpisy zapraszam już wkrótce :-)

      Usuń
  12. A to ci dopiero, ale mnie oświeciłaś he he..
    Nie wiedzialam o tym :(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń