Kapusta zasmażana od zawsze pojawiała się u mnie w domu rodzinnym i od zawsze ją uwielbiam. Na liście moich ulubionych potraw z dzieciństwa jest na absolutnym piedestale wraz z prażokami. Może dlatego zawsze bałam się zrobić ją sama, choć jak się okazuje, jest to dziecinnie proste. I choć rodzina jednogłośnie twierdziła, że bez boczku i bez wkładki mięsnej się nie da, to ja właśnie udowodniłam, że się da i to bez uszczerbku na smaku. Kapusta wyszła taka jak być powinna, słodko-kwaśna i pyszna. Wspaniale smakowała wraz z ugotowanymi młodymi ziemniaczkami, posypanymi dużą ilością koperku.
Ze względu na otrzymanie dość ogólnych instrukcji od mamy (na oko, około, mniej więcej), okazało się, że dodałam tym razem ciut za dużo zasmażki. Następnym razem dodam w sam raz.
Składniki (3 porcje)
Pół główki białej kapusty poszatkowanej (nie za grubo ale i nie za drobno)
2 młode cebule
pół puszki pomidorów lub 2 pomidory świeże
kwasek cytrynowy lub cytryna
cukier
sól
pieprz
olej ryżowy
łyżka masła roślinnego
łyżka mąki
1. Poszatkowaną kapustę całą zalej wrzątkiem, i gotuj 5 minut
2. Odlej wodę i zalej kapustę jeszcze raz wrzątkiem. Tym razem wody musi być zdecydowanie mniej (tyle, żeby kapusta się nie przypaliła, ale nie tyle, żeby nie wyszedł z tego kapuśniak).
3. Gotuj kapustę na wolnym ogniu
3. Na osobnej patelni zeszklij na oleju ryżowym poszatkowaną cebulę z odrobiną soli
4. Dodaj zeszkloną cebulę do gotującej się kapusty
5. Do kapusty dodaj pokrojone pomidory
6. Na osobnej patelni rozpuść masło roślinne i dodaj mąkę i dobrze wymieszaj. Tak przygotowaną zasmażkę dodaj do kapusty
7. Całość gotuj aż kapusta będzie miękka ale nie rozgotowana.
8. Przypraw mocno świeżo zmielonym pieprzem kwaskiem cytrynowym/cytryną i cukrem
















































