sobota, 23 lipca 2011

Wegańska wersja duszonej kapusty / Vegan version of braised cabbage

 


Kapusta zasmażana od zawsze pojawiała się u mnie w domu rodzinnym i od zawsze ją uwielbiam. Na liście moich ulubionych potraw z dzieciństwa jest na absolutnym piedestale wraz z prażokami. Może dlatego zawsze bałam się zrobić ją sama, choć jak się okazuje, jest to dziecinnie proste. I choć rodzina jednogłośnie twierdziła, że bez boczku i bez wkładki mięsnej się nie da, to ja właśnie udowodniłam, że się da i to bez uszczerbku na smaku. Kapusta wyszła taka jak być powinna, słodko-kwaśna i pyszna. Wspaniale smakowała wraz z ugotowanymi młodymi ziemniaczkami, posypanymi dużą ilością koperku.

Ze względu na otrzymanie dość ogólnych instrukcji od mamy (na oko, około, mniej więcej), okazało się, że dodałam tym razem ciut za dużo zasmażki. Następnym razem dodam w sam raz. 

Składniki (3 porcje)
Pół główki białej kapusty poszatkowanej (nie za grubo ale i nie za drobno)
2 młode cebule
pół puszki pomidorów lub 2 pomidory świeże
kwasek cytrynowy lub cytryna
cukier
sól
pieprz
olej ryżowy
łyżka masła roślinnego
łyżka mąki

1. Poszatkowaną kapustę całą zalej wrzątkiem, i gotuj 5 minut
2. Odlej wodę i zalej kapustę jeszcze raz wrzątkiem. Tym razem wody musi być zdecydowanie mniej (tyle, żeby kapusta się nie przypaliła, ale nie tyle, żeby nie wyszedł z tego kapuśniak).
3. Gotuj kapustę na wolnym ogniu
3. Na osobnej patelni zeszklij na oleju ryżowym poszatkowaną cebulę z odrobiną soli
4. Dodaj zeszkloną cebulę do gotującej się kapusty 
5. Do kapusty dodaj pokrojone pomidory
6. Na osobnej patelni rozpuść masło roślinne i dodaj mąkę i dobrze wymieszaj. Tak przygotowaną zasmażkę dodaj do kapusty
7. Całość gotuj aż kapusta będzie miękka ale nie rozgotowana. 
8. Przypraw mocno świeżo zmielonym pieprzem kwaskiem cytrynowym/cytryną i cukrem

środa, 20 lipca 2011

świeże zioła prosto z doniczki


Zioła, które znajdziecie w ofercie większości supermarketów to coś uformowanego i zabarwionego w taki sposób, żeby prawdziwe, świeże zioła przypominało. Ale te chwasty co najwyżej leżały obok prawdziwych ziół, tych, które mają smak i zapach. Jeżeli to Wam odpowiada, to w porządku. Ja jednak wolę mieć prawdziwe, aromatyczne zioła, które wzbogacają smak wielu moich smakołyków. 

Okazuje się, że, wbrew pozorom, posiadanie swoich własnych zasobów świeżych ziół to nic trudnego. Wystarczy znaleźć zaufanego ogrodnika, u którego kupimy sadzonki. Ze względu na swoje upodobania, ja kupiłam tylko tymianek, miętę i.... miętę czekoladową. Tak, tak, czekoladową. Uwiodła mnie swoim czekoladowo- miętowym zapachem. Smak ma mocny i intensywnie miętowy. W doniczkach można też posadzić inne rodzaje mięty (np. pieprzową czy jabłkową), rozmaryn, majeranek, bazylię, melisę czy oregano. Wystarczy wybrać się do ogrodnika, odszukać alejkę z ziołami, nachylić się i wąchać, wąchać i wąchać. Ja na samym wybieraniu straciłam sporo czasu, ale jakież to było przyjemne tracenie czasu. 


Mamy już sadzonki. Co zrobić, żeby mieć prawdziwe zioła? Dodatkowo potrzebne też Wam będą stare gazety, doniczki, ziemia i odrobinę kamyczków, lub keramzytu dla zapewnienia drenażu. Zioła lubią słońce, ale niezbyt intensywne więc najlepiej jest je ustawić od wschodniej lub zachodniej strony. Południowe słońce może je uprażyć. Lubią też wodę, ale nie lubią się w niej moczyć, stąd koniecznie doniczka będzie musiała mieć dziurkę i koniecznie należy pamiętać o podstawku pod doniczkę, żeby nadmiar wody mógł zostać usunięty. No i teraz po kolei:

1. rozłóż gazety, żeby nie zabrudzić mieszkania
2. do doniczki z dziurką wsyp na samo dno warstwę kamyczków lub keramzytu, żeby ułatwić drenaż, czyli odprowadzanie zbyt dużej ilości wody, które ziołom nie sprzyja.
3. Wsyp warstwę ziemi
4. Wyjmij sadzonkę z pseudodoniczki, w której została kupiona i umieść ją na warstwie ziemi w doniczce
5. Możesz umieścić tylko jedną sadzonkę w jednej doniczce, lub zrobić kompozycję. Mój tymianek na przykład rośnie samotnie w większej doniczce, podczas gdy mięta i mięta czekoladowa rosną sobie przytulonej razem w drugiej, mniejszej doniczce
6. Dosyp ziemi, w taki sposób, żeby doniczka była wypełniona ziemią.
7. Podlej wodą
8. Podstaw podstawek pod doniczkę
8. Posprzątaj cały bałagan
9. Najgorsze za Tobą, teraz wystarczy tylko podlewać i używać

A w nagrodę, po ciężkiej pracy można sobie mojito przygotować z mięty, która własnymi rękoma została posadzona ;-) Albo miętowe frostito.

poniedziałek, 18 lipca 2011

arbuzowa sałatka i finger food / Watermelon salad and party finger food


Arbuz w wersji bardzo odważnej, słodko-słonej, w połączeniu ze słoną fetą i ciemną oliwką, to zestawienie, które proponuję zarówno w sałatce z zieleniną jak i w postaci finger foodu idealnego na domówkę. Wbrew powszechnej opinii, że to połączenie nie może się udać, udaje się i to w dodatku świetnie. Słona feta wydobywa jeszcze bardziej słodycz arbuza a arbuz fecie nie pozostaje wcale dłużny. Wszystkie, na pozór nie pasujące do siebie smaki idealnie się uzupełniają i podkreślają siebie nawzajem, tworząc wspaniałe letnie połączenie. 

W tym zestawieniu oliwka musi koniecznie być ciemna. Zielona, zbyt cierpka wprowadzi tylko niepotrzebny ani arbuzowi ani fecie chaos. 


Składniki na sałatkę
miks sałat wszelakich (ja lubię mieć w swojej mieszance odrobinę goryczki w postaci radicchio, cykorii lub roszponki dla jeszcze większej ferii smaków)
arbuz pokrojony w kostkę, idealnie by było, gdyby był bez pestek
feta pokrojona w kostkę
ciemne oliwki bez pestek
odrobina oliwy z oliwek
1. na sałatach ułóż fetę, arbuza i oliwki i skrop kilkoma kroplami cytryny


Składniki na arbuzowy finger food
wykałaczki
arbuz pokrojony w małą kostkę
feta pokrojona w małą kostkę
ciemne oliwki bez pestek

1. Nadziewaj na wykałaczki oliwkę, fetę i arbuza. Możesz oczywiście eksperymentować z kolejnością.

sobota, 16 lipca 2011

kremowe risotto z bobem / risotto with fava beans


Ze względu na wszechobecność bobu na straganach, wtargnął on szturmem do mojej kuchni i za nic nie chce jej opuścić. W sumie to dobrze, bo bób jest bardzo zdrowy, więc nie wahałam się przygotować już z niego bobomusu oraz makaronu w bobowym sosie. Tym razem czas na risotto, które jest kremowe oraz bobowe w smaku i ... w kolorze. Pamiętajcie, że risotto jest banalnie proste, ale do jego przygotowania potrzeba czasu, cierpliwości i nieustannego mieszania. Coś w rodzaju medytacji w ruchu ;-)

Żeby wydobyć delikatny smak bobu, nie dodałam wyjątkowo do risotto białego wina a wywar warzywny zastąpiłam gorącą wodą. 

Składniki (2 porcje):
3/4 kubka ryżu Arborio
1 cebulka
200-300g bobu, wcześniej ugotowanego i obranego ze skórki
50g startego parmezanu
olej ryżowy
Sól
Pieprz
1 łyżeczka masła
ok. 0,5 - 0,75 L gorącej wody

1. Posiekaj drobno cebulę
2. Podsmaż cebulę na oleju ryżowym
3. Dodaj ryż i kontynuuj smażenie jeszcze przez 2 minuty na wolnym ogniu
4. Dodaj mniej więcej 100ml wody, mieszaj i poczekaj aż ryż wchłonie porcję płynu. Kontynuuj dolewanie po 100 ml wody, pamiętając o tym, by dodać kolejną porcję dopiero jak poprzednia zostanie prawie całkowicie wchłonięta 
5. Zgnieć połowę bobu widelcem na gładką masę
6. Po mniej więcej 5 - 7 minutach gotowania pomiędzy dodawaniem porcji wywaru warzywnego dodaj zgnieciony widelcem bób
7. Kontynuuj gotowanie przez kolejne 10-12 minut aż ryż będzie miękki, ale nie rozgotowany.
8. Dodaj masło, starty parmezan, sól, pieprz i od razu podawaj. 

wtorek, 12 lipca 2011

Kokosowe makaroniki / Coconut cookies


Mam absolutną słabość do ciasteczek na bazie piany z białek. Od najzwyklejszych bez, przez makaroniki migdałowe aż po cynamonowe ciasteczka. Do misy pysznych ciastek dokładam dzisiaj kokosowe chmurki. Przygotowuje się je ekspresowo, co niezwykle mi się w nich podoba. Są słodkie, kokosowe i lekkie. Po prostu wspaniałe. Niestety będę się nimi cieszyć bardzo niedługo, bo znikają z talerzyka z prędkością światła.

Składniki (ok. 20 sztuk w zależności o wielkości)
2 białka
110 g cukru pudru
odrobina soku z cytryny
110 g wiórków kokosowych
szczypta soli

1. Ubij na sztywno białka jajek z odrobiną soli
2. Stopniowo dodawaj cukier puder ciągle ubijając
3. Na koniec ubijanie dodaj sok z cytryny
4. Ostrożnie wmieszaj wiórki kokosowe
5. Nakładaj porcje masy wiórkowo-białkowej na papier do pieczenia pamiętając o odstępach. Ja lubię to robić łyżką do lodów, ale Ty możesz nakładać również zwykłą łyżką.
6. Piecz w piekarniku nagrzanym do 150 stopni przez około 20 minut
7. Pozwól ciastkom wystygnąć 

niedziela, 10 lipca 2011

Słonecznie brzoskwiniowy smoothie / Sunny peach smoothie

Tyle planów, tyle rzeczy do zrobienia i wszystko zniszczyła jedna burza, która powitała mnie dziś rano. Może i dobrze, oddam się zatem, w zamian, słodkiemu "nicnierobieniu", ale koniecznie z porcją pysznego brzoskwiniowego koktajlu, który jest dzisiaj dla mnie namiastką słońca. Koktajl wyjątkowo, jak dla mnie, nie na bazie mleka sojowego, tylko maślanki. Dzięki temu za zupełnie inny charakter. Jest przede wszystkim mocno owocowy, kwaskowaty, orzeźwiający no i  słoneczny a tego właśnie bardzo mi dzisiaj potrzeba.

Składniki (2 porcje)
4 duże, dojrzałe, słodkie brzoskwinie
ok. 200 ml maślanki
ew. cukier lub miód do posłodzenia
listek mięty do przybrania

1. Zmiksuj wszystkie składniki tak aby powstał aksamitny smoothie
2. Przelej do szklanek, udekoruj listkiem mięty i podawaj 





czwartek, 7 lipca 2011

bóbmus czyli bobowy hummus / Fava beans hummus

Sezon na bób w pełni. Na straganach jest go pełno, co strasznie mnie cieszy, bo bób w każdej postaci uwielbiam. Najbardziej zaraz po ugotowaniu, kiedy jeszcze parzy w dłonie, wydłubywany naprędce z twardawej skórki. Na początku sezonu, kiedy bób jest jeszcze bardzo młody, zajadam go ze skórką, żeby jak najszybciej móc się cieszyć wyczekiwanym od wielu miesięcy smakiem. Zawsze z niecierpliwością czekam na moment kiedy pojawi się w sprzedaży i zajadam dopóki nie zniknie. 

Poza najprostszą wersją bób doskonale się sprawdza również jako część całości, w innych daniach. Tak jest i tym razem. Bóbmus nie tylko ma piękny, jasnozielony kolor, ale również fantastyczny smak. Kawałek chleba posmarowany bóbmusem, do tego świeży pomidor i niczego więcej mi do szczęścia nie potrzeba.

It cannot be more simple than fava beans' hummus. And more healthy. And more delicious. And more seasonal. So I advise you to enjoy whenever you can spot those lovely beans  on the market. It's delicious as a spread for sandwiches and as a dip for carrots and cellery sticks. 


wtorek, 5 lipca 2011

Letnie warzywa z tofu i quinoą / Summer vegetables stir - fry with tofu and quinoa

Skoro jest deserowy "eton mess" z owoców, bezy i bitej śmietany, to czemu nie stworzyć obiadowego "summer mess", czyli "letniego bałaganu"? Młode, letnie warzywa,  tofu, przezdrowa quinoa, czyli komosa ryżowa i praktycznie zero przypraw oprócz odrobiny soli to propozycja dla poszukiwaczy prostoty. Finalny smak to smak młodych warzyw a nie przypraw, które przydadzą się zimą do ocieplania i podkręcania smaku. Wszystko w formie przepysznego bałaganu, który smakuje latem zarówno podawany na ciepło jak i na zimno.

Składniki (2 porcje)
200 g twardego tofu pokrojonego w kostkę (możesz wcześniej podsmażyć tofu, będzie bardziej chrupiące)
średnia cebula pokrojona w cienkie plasterki
2 ząbki czosnku
garść orzechów nerkowca
150 g zielonej fasoli szparagowej
200 g kalafiora podzielonego na drobne różyczki
80 g ugotowanej wcześniej komosy ryżowej (quinoa) 
odrobina soli
olej ryżowy do smażenia

1. Podsmaż cebulę na oleju ryżowym z odrobiną soli
2. Dodaj czosnek i podsmażaj ciągle mieszając, nie doprowadzając do zrumienienia
3. Dodaj fasolkę zieloną i różyczki kalafiora, dolej odrobinę wody. Przykryj garnek pokrywką i duś przez kilka minut nie dopuszczając do przypalenia. 
4. Po wygotowaniu całej wody, odstaw garnek na kilka minut, tak, żeby fasolka i kalafior doszły w cieple. Warzywa muszą być ugotowane, ale na chrupko.
5. Postaw garnek ponownie na kuchence, podgrzej ostatni raz, dodaj orzechy, tofu i quinoę
6. Gotuj jeszcze parę minut, żeby smaki się połączyły.

wtorek, 14 czerwca 2011

Bardzo oliwkowe farfalle / Farfalle pasta with green olives

Bardzo oliwkowe farfalle to pochwała prostoty, składników najwyższej jakości ale i wyrazistości w sam raz dla tych, którzy uwielbiają oliwki tak jak ja. Dzisiejsza propozycja wymaga najlepszej, najbardziej aromatycznej oliwy z oliwek, z pierwszego tłoczenia oczywiście i najlepszych oliwek, możliwie jak najmniej przetworzonych. Tylko wtedy eksplozja smaków i aromatów pozwoli cieszyć się w pełni tym jakże prostym i szybkim w przygotowaniu obiadem. Mnie smakowało wyśmienicie w odrobiną lekkiego, niezobowiązującego, czerwonego wina.


Składniki (2 porcje)
200 g makaronu - ja użyłam kokardek farfalle, ale można też użyć wegańskiej wersji orecchiette lub innych w zależności od makaronowych upodobań
2-3 porządne chlusty oliwy w oliwek z pierwszego tłoczenia 
150g wypestkowanych zielonych oliwek, pokrojonych w niezbyt drobne półplasterki. (Moje oliwki giganty były dodatkowo wypchane zieloną ostrą papryczką, więc moje oliwkowe farfalle było wyraziste i pikantne)
sól

1. Do gotującej, osolonej wody wrzuć makaron i gotuj zgodnie z czasem gotowania podanym na opakowaniu
2. Po odcedzeniu makaronu umieść do z powrotem w jeszcze ciepłym od gotowania garnku
3. Zalej oliwą, wrzuć pokrojone oliwki
4. Wymieszaj i natychmiast podawaj

niedziela, 29 maja 2011

Truskawkowe lody na patyku / Strawberry popsicles


Pamiętacie moją płynną truskawkę sprzed trzech lat? Teraz taka rozmiksowana z cukrem truskawka, przemieniona w sorbet ratuje mi mój wegański komfort życia podczas upałów. 

Sorbet truskawkowy to nie tylko wspaniały smak podkręconej cukrem truskawki, ale także wspomnienia z dzieciństwa. Do dziś pamiętam wakacje w Dźwirzynie. Byłam malutka, miałam obowiązkową  chustkę na głowie, chroniącą mnie przed słońcem a w małych rączkach trzymałam plastikowy kubek wypełniony truskawkowym dobrodziejstwem. Dopóki w pojemniku była choć odrobina czerwonych lodów, świat wokół mnie nie istniał. Co ciekawe, żadne inne lody nie zapadły mi w pamięć tak bardzo jak ten truskawkowy sorbet. Najwidoczniej już od dzieciństwa przejawiałam nieświadome zainteresowanie weganizmem ;-)

Do you remember my  strawberry coulis? When freezed it becomes delicious, healthy and refreshing sorbet, that I can eat guilt-free, because it's both vegan and healthy (well healthier than any ice-cream containing a lot of fat) and of course extremely easy to prepare.

Składniki / Ingredients
Truskawki / Strawberries
cukier do smaku / Caster sugar up to taste
opcjonalnie odrobina soku z cytryny / optionally few drops of lemon juice

1. Zmiksuj truskawki, dosładzając je do smaku cukrem / Blend strawberries together with sugar in a blender
2 . Opcjonalnie możesz do sorbetu dodać kilka kropel soku z cytryny / Optionally you can add few drops of lemon juice
3. Zamroź z zamrażarce, nie krócej niż 4 godziny / Freeze for at least 4 hours 

piątek, 27 maja 2011

finger food z kalarepy / Finger food from turnip cabbage


Nazwanie mojej propozycji przepisem byłoby mocnym nadużyciem, ale nazwanie jej absolutnie autorskim i genialnym odkryciem ubiegłego lata nadużyciem już nie jest wcale. Odkryłam to fascynujące połączenie zupełnie przypadkiem, kiedy chciałam czymś podkręcić kalarepkę. I nagle ni stąd ni zowąd doznałam kulinarnego oświecenia i posmarowałam gruby plaster kalarepki masłem orzechowym. Do tej pory nie wiem, co mi wtedy strzeliło do głowy, ale połączenie chrupkiej, świeżej kalarepki i gęstego, mazistego, słodko-słonego masła orzechowego okazało się strzałem w dziesiątkę.

Składniki:
kalarepa, obrana ze skórki i pokrojona w grube słupki lub w plastry
masło orzechowe

1. Posmaruj kalarepkę masłem orzechowym i pałaszuj ze smakiem. 









niedziela, 22 maja 2011

Wytrawna surówka z marchewki / Carrot salad

Do tej pory surówka z marchewki mi się zdarzała, w istocie, ale zawsze w wersji słodkiej lub słodko-kwaśnej, tej zaproponowanej przez Davida Lebovitza, która notabene jest zniewalająco pyszna. Wytrawna wersja od zawsze była absolutnie nie do pomyślenia. Pewnego dnia z czystej ciekawości (i lenistwa) postanowiłam przekroczyć granicę swoich surówkowych wyobrażeń smakowych. Zaskoczyłam swoje kubki smakowe wytrawną marchewką i pokochałam tę surówkę już po pierwszym kęsie zarówno za  jej prostotę jak i wspaniały smak.


Składniki (2 porcje)
2 duże marchewki
pęczek natki pietruszki
2 łyżki oleju lnianego (można też użyć oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia, surówka będzie jeszcze bardziej wytrawna)
sól 

1. Zetrzyj obraną marchewkę na tarce na grubych oczkach
2. Posiekaj natkę pietruszki, ale nie za drobno
3. Wymieszaj wszystkie składniki


Wiosennie kolorowa botwinka / Swiss chard soup


Zgodnie z obietnicą, tym razem coś absolutnie niezielonego, czyli moja najukochańsza zupa pod słońcem, botwinka. Słodko-kwaśna, lekka i przede wszystkim czerwona. Uwielbiałam ją od zawsze, więc kamień spadł mi z serca, jak udało mi się odtworzyć dokładnie ten sam smak, ale w wersji stuprocentowo wegańskiej.

Składniki (2 porcje)
pęczek botwinki
około 100 g ugotowanych lub upieczonych buraków (ja swoje piekę w ilościach hurtowych a potem zamrażam w małych porcjach)
ok. 100 ml śmietany sojowej
pieprz,
sok z połówki cytryny
ok. 3-5 łyżek cukru

1. Bardzo dokładnie umyj botwinkę, żeby pozbyć się całego piachu
2. Do garnka wlej około 1L wody, wrzuć małe buraczki z botwniki pokrojone jak najdrobniej i gotuj z dodatkiem soku z cytryny około 5 minut.
3. Po pięciu minutach dodaj posiekaną botwinkę i jeśli chcesz, dla koloru dodaj również upieczone wcześniej buraki, pokrojone w kostkę
5. Gotuj jeszcze 3-4 minuty
6. Dodaj śmietanę sojową
7. Dopraw sokiem z cytryny, cukrem i pieprzem

niedziela, 8 maja 2011

Tarta szpinakowa z nerkowcami i tofu / Spinach tart with tofu and cashews


Niektórzy już się pewnie zorientowali, że kocham szpinak i to w każdej postaci. Świeży, w sałatce, zmiksowany w pożywnym koktajlu lub duszony. Tym z Was, którzy szpinaku nie lubią, obiecuję, że już niedługo na blogu pojawi się coś absolutnie nieszpinakowego i niezielonego a tymczasem specjalnie dla szpinakoholików, takich jak ja, proponuję pyszną tartę, którą można jeść zarówno na gorąco, lub na zimno. Przygotowania pochłaniają troszkę czasu, ale wierzcie mi, warto. Tarta wychodzi pożywna, pyszna no i wiosennie zielona :-) 


Składniki na tartę:
245 g przesianej mąki
szczypta soli
1-1,5 łyżki ostrej papryki w proszku
105 g margaryny
2-3 łyżki zimnej wody
Składniki na nadzienie do tarty:
750 g szpinaku mrożonego (koniecznie mrożone liście a nie szpinak rozdrobniony) lub świeżego
3 ząbki czosnku
ok. 100 gram twardego tofu pokrojonego w kostkę
garść orzechów nerkowca
olej ryżowy
sól
pieprz
1. Wymieszaj sól i ostrą paprykę z mąką i zagnieć z masłem aż powstaną grudki ciasta. 
2. Dodaj wodę i wyrób kruche ciasto
3. Schładzaj w lodówce około 0,5 godziny
4. Rozwałkuj ciasto i wyłóż nim tortownicę o średnicy 24 cm
5. Nakłuj ciasto widelcem w kilku miejscach, rozłóż folię aluminiową i przysyp ciasto fasolą, żeby je obciążyć i żeby nie uniosło się podczas pieczenia
5. Piecz w temperaturze 180 stopni około 15 minut
6. Zdejmij fasolę i folię i piecz jeszcze około 5 minut, tak aby tarta się zrumieniła
7. Podsmaż czosnek na oleju
8. Dodaj szpinak i duś przez kilka minut. Pozwól, żeby cały płyn odparował z masy szpinakowej, żeby nie rozmoczyć kruchego ciasta
9. Rozłóż duszony szpinak z czosnkiem na podpieczonym kruchym spodzie
10. Na szpinaku ułóż tofu i orzechy nerkowca 
11. Zapiekaj w piekarniku jeszcze około 10 - 15 minut. 

środa, 27 kwietnia 2011

prosta i pyszna tarta z cukinią i tofu / Tart with tofu and zucchini

 

Tarta z ciasta francuskiego to kulinarny prościuch absolutny, tym bardziej, że w przepis wykorzystuje gotowe ciasto, które nabyć drogą kupna można w każdym szanującym się supermarkecie. Wspaniałe zarówno na obiad, na ciepło jak i na zimno w formie przekąski, więc jak zwykle można mój przepis dostosować do swoich potrzeb i zachcianek. Ja, z racji posiadania dwóch lewych rąk, niezdolnych do formowania skomplikowanych i wymyślnych kształtów,  ciasto uformowałam w dwa spore prostokąty, ale to najprostsza z wielu możliwości.

Składniki (3 porcje)
opakowanie gotowego ciasta francuskiego 
3 małe cukinie pokrojone w kostkę
200 g twardego tofu pokrojonego w kostkę
oregano
sól i pieprz do smaku
olej do smażenia

1. Płat ciasta pokrój na trzy duże prostokąty. Zawiń krańce ciasta i mocno przyklej do "spodu" tarty
2. Na oliwie podsmaż cukinię pokrojoną w kostkę
3. Pod koniec smażenia cukinii dodaj tofu i smaż jeszcze przez chwilkę. 
4. Dopraw solą, pieprzem i oregano
5. Jeżeli to konieczne, odsącz płyn z mieszanki tofu u cukinii, żeby nie rozmoczyć ciasta 
6. Przełóż cukinie i tofu na przygotowane wcześniej tarty
7. Piecz w piekarniku nagrzanym do 200 stopni 20 do 30 minut, uważając, żeby nie przypalić brzegów tarty.

środa, 20 kwietnia 2011

Pożywny szpinakowy koktajl / Spinach smoothie


Ostatnio mam pęd ku zieleni, co widać na załączonych obrazkach, ale to pewnie wynik stęsknienia niesamowitego za wiosną. Tym razem smoothie w wersji ..... zielonej, a jakże. Obiecuję jednak, że to już ostatni shrekowy koktajl. Jest gęsty, aksamitny i niezwykle pożywny pasuje więc idealnie na śniadanie. Składniki tego koktajlu są dziwne, ale wierzcie mi, że warto się odważyć i połączyć to wszystko ze sobą, bo smak jest fantastyczny. 

Korzystając z okazji, życzę Wam Wesołych Świąt. Przede wszystkim dużo radości, spokoju, uśmiechów no i oczywiście samych pyszności na stole. Dla mnie to pierwsze wegańskie święta a więc spore wyzwanie przede mną. Trzymajcie kciuki :-)


Składniki (1 duuuuuuża porcja)
kubek świeżych liści szpinaku
mleko migdałowe
1,5 łyżki oleju lnianego 
1 łyżeczka siemienia lnianego
pół banana
1 pomarańcza
kilka kropel cytryny
1. Zmiksuj wszystkie składniki i gotowe




sobota, 16 kwietnia 2011

Szpinakowo pomarańczowy smoothie / Spinach and orange smoothie


Zapewne zielony smoothie bardziej kojarzy się ze Wam ze Shrekiem niż z czymś co nadaje się do spożycia. Przyznam szczerze, że ja na początku podchodziłam do tych zielonych koktajli różnej maści, pokazywanych na innych blogach, bardzo sceptycznie. Jestem  jednak z natury kulinarnie ciekawska ponad miarę, więc nie darowałabym sobie nie spróbowawszy choć raz takiego bagiennego napoju. I niespodzianka. Za mną już kilka rodzai shrekowych smoothie i każdy, choć inny w smaku, bardzo mi smakuje a ja póki co nie zamieniłam się w zieloną księżniczkę Fionę, więc koktajl ten jest całkowicie bezpieczny ;-) Ten poniżej jest lekki i pyszny, a szpinak, który nadaje niesamowicie zielonego koloru, w smaku jest praktycznie niewyczuwalny.

Składniki (1 porcja) 
1,5 kubka umytych liści szpinaku
ok. 150 - 200 ml mleka sojowego, ryżowego lub migdałowego
1 soczysta pomarańcza obrana ze skórki
1. Wszystkie składniki zmiksuj na jednolitą koktajlową masę i pałaszuj ze smakiem 













poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Jabłka pod kołderką z pysznej i zdrowej kruszonki / Healthy apple crumble


Jak pewnie pamiętacie, całkiem niedawno  jabłka przykrywałam kruszonkową kołderką. Dziś dużo zdrowsza wersja tego deseru i oczywiście, jak wszystko ostatnio, wegańska. W porównaniu z poprzednim przepisem dużo łatwiejsza w przygotowaniu no i pyszna. Zajadam się tym deserem ostatnio permanentnie i zaczynam się powoli uzależniać, ale wyjątkowo mnie to nie martwi, bo poza cukrem w tym deserze nie ma nic niezdrowego, więc pałaszuję (prawie) bez poczucia winy.


Składniki (8 małych porcji lub 4 normalne)
5 - 8 jabłek (najlepsze będą słodkie i soczyste)
cynamon
około 7 łyżek cukru
1/3 kubka oliwy z oliwek
3/4 kubka płatków owsianych
łyżka mąki z pełnego przemiału
garść pestek słonecznika (mogą być też dowolne orzechy)
opcjonalnie rodzynki lub suszona żurawina

1. Jabłka obierz, usuń gniazda nasienne  i pokrój w cienkie plasterki (ja używam do tego tarki, co ułatwia i przyspiesza cały proces)
2. Dodaj do jabłek cynamon i 3 łyżki cukru i wymieszaj. Możesz też dodaj rodzynki lub suszone żurawiny jeśli lubisz.
3. Jabłka umieść w naczyniu żaroodpornym, w którym powstanie Twój deser
4. W osobnej misce wymieszaj płatki owsiane, oliwę z oliwek, pozostały cukier, cynamon, mąkę z pełnego przemiału - to jest Twoja kruszonka
5. Wyłóż cienką warstwę kruszonki na jabłka
6. Posyp pestkami słonecznika
7. Zapiekaj w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Jeżeli chcesz, żeby jabłka były al dente to piecz deser przez 30 minut. Jeżeli natomiast chcesz, żeby jabłka były bardziej miękkie to piecz deser 40 - 45 minut.

środa, 6 kwietnia 2011

Kapuściana sałatka coleslaw / Vegan coleslaw

Całkiem niedawno moja przypadkowa wizyta w Lidlu skończyła się jednym z ważniejszych odkryć sezonu. Mowa o sałatce wiejskiej, czyli poszatkowanej białej kapuście z niewielką ilością marchewki i pora. Można tę mieszankę spożywać rękoma, prosto z torebki, w wersji najzdrowszej, albo przygotować z niej pyszną sałatkę coleslaw. Jedynym jej minusem jest to, że jest złośliwa i nie bywa we wszystkich lidlach w mieście, więc trzeba ją sobie upolować. Oczywiście coleslawa można też przygotować samemu, bez pomocy sałatki wiejskiej, ale ta opcja już jest dużo bardziej pracochłonna. 

Składniki (1 porcja)
1/3 opakowania sałatki farmerskiej z lidla lub posiekane najdrobniej jak tylko można kapusta i szczątki marchewki i pora
1 łyżka majonezu sojowego
sól i pieprz do smaku

1. Wyjmij pożądaną ilość sałatki farmerskiej z torebki
2. Dodaj majonez, sól i pieprz i dobrze wymieszaj

A oto sprawczyni dzisiejszego postu:


czwartek, 31 marca 2011

Wegańska zupa z zielonych warzyw / Vegan green soup


Wegańska zielonozupka to moja radosna twórczość własna powstała z okazji przeziębienia, które się przyplątało nie wiadomo skąd. Zwierzątek i nabiału ostatnio nie jem, na rosół z kurczaka nie miałam najmniejszej ochoty, więc postanowiłam stworzyć zdrową, pożywną ale i lekkostrawną zupkę wegańską, która wspomoże leczenie i postawi mnie na nogi.

Składniki (3 porcje):
ok. 100g tofu
garść różyczek brokuła
pół kubka kaszy pęczak
2 ziemniaki obrane i pokrojone w kostkę
100 g szpinaku  
4 ząbki czosnku
garść mrożonego zielonego groszku
250ml skoncentrowanego wywaru z warzyw (tego z weków lub z zamrażarki)
4 plastry korzenia imbiru
chilli do smaku
sos sojowy i ew. sól do smaku

1. Wlej do garnka wywar z warzyw, dolej wody, dodaj kaszę, ziemniaki, imbir i czosnek i gotuj przez około 10 - 12 minut
2. Po około 5 minutach dodaj szpinak i zielony groszek
3. Minutę przed końcem gotowania dodaj różyczki brokuła, chilli i sos sojowy do smaku
4. Gotową zupę wlej na talerz udekoruj kilkoma kostkami tofu i pałaszuj ze smakiem

piątek, 18 marca 2011

ciasteczka cynamonowe


Każdy kolejny kęs tych aromatycznych pyszności przenosi mnie coraz głębiej i głębiej w odrealniony świat schulzowskich sklepów cynamonowych, pełen dziwów i niezwykłości. Najczęściej zostaję tam, w tym magicznym świecie chasydów, aż do ostatniego okruszka. Jedynym minusem tych onirycznych eskapad jest to, że szybko się kończą, podobnie jak cynamonowe ciasteczka.

Składniki (20 ciasteczek)
225 g mielonych migdałów bez skórki
175 drobnego cukru
1 łyżka mielonego cynamonu (jak ktoś lubi cynamon, można dodać więcej)
2 białka

1. Wymieszaj połowę cukru, cynamon i mielone migdały
2. Ubij na sztywno pianę z białek
3. Do piany dodaj stopniowo resztę cukru ciągle ubijając, aż do uzyskania sztywnej i błyszczącej piany
4. Ostrożnie wymieszaj migdały z pianą, dodając pianę do migdałów a nie odwrotnie
5. Uformuj kule na papierze do pieczenia
6. Piecz w piekarniku nagrzanym do 160 stopni przez około 10 - 12 minut, do uzyskania złotobrązowego koloru
7. Pozwól im przestygnąć zanim zabierzesz się za pałaszowanie 

Korzystałam z książki kucharskiej, z serii Z kuchennej półeczki, pt. "Kuchnia żydowska" Elizabeth Wolf-Cohen. 

niedziela, 6 marca 2011

fasolowa pasta kanapkowa


Jeżeli znudziły Ci się wciąż te same, nudne kanapki, które jadasz, to spróbuj fasolowej pasty kanapkowej. Jest wytrawna, słono - kwaśna, przepyszna i idealnie pasuje do białego chleba lub do tekturek, czyli chleba chrupkiego. Praktycznie możesz tę pastę przygotować z każdej fasoli, ale ja wybrałam fasolę kidney celowo, bo w efekcie pasta jest w miłym dla oka, bladoróżowym kolorze. Wspaniała zwłaszcza z dodatkiem dużej ilości świeżo posiekanej natki pietruszki. Pastę można przyrządzić zarówno z fasoli uprzednio zamoczonej a potem ugotowanej (wersja czasochłonna) jak i tej z puszki (wersja ekspresowa). Tym z Was, których żołądki są przyzwyczajone do fasolowych, soczewicowych i cieciorkowych wynalazków polecam pastę na pyszne i pożywne śniadanie, pozostałym, w trosce o współpracowników, polecam ją na kolację. 


Składniki:
fasola - samodzielnie ugotowana lub ta z puszki, odsączona i wypłukana z zalewy
pasta sezamowa -  tahini (opcjonalnie)- do nabycia w sklepach orientalnych lub ze zdrową żywnością
oliwa z oliwek 
sok z cytryny - do smaku 
sól i pieprz do smaku
posiekana natka pietruszki do przybrania
trochę wody z gotowania fasoli lub przegotowanej wody z czajnika

1. Zmiksuj fasolę z kilkoma łyżkami oliwy z oliwek i wody (tej z czajnika lub tej pozostałej z gotowania fasoli)
2. Dopraw pastę do smaku dodając pastę tahini, sok z cytryny, sól i pieprz.
3. Posmaruj kanapkę pastą i posyp dużą ilością posiekanej pietruszki

wtorek, 1 marca 2011

jabłka imbirowe pod kruszonkową kołderką

Kruszonka znajduje się na absolutnym piedestale, na równi z bezami i podobnie jak bezy nie ma sobie równych. To dzięki kruszonce jestem w stanie zjeść ciasto drożdżowe, które bez niej byłoby dla mnie nieprzydatne do spożycia. Najpierw odrywam misternie przyklejone grudki słodkiego, chrupiącego ciasta kruszonkowego, z precyzją zegarmistrza odkładam je wszystkie na bok  talerza, w równym rządku, nie gubiąc ani jednej, męczę się niemiłosiernie z ciastem właściwym, żeby na końcu móc wreszcie osiągać ekstazę przy kruszonkowej uczcie. Tym razem jednak nie ciasto drożdżowe, a rozgrzane do czerwoności imbirem jabłka otuliłam pyszną, chrupiącą, kruszonkową kołderką. Cóż za smak, cóż za aromat. Tak sobie myślę, że można by do każdej takiej rozgrzewającej, lekko klującej w język porcji jeszcze ciepłego deseru dodać dla kontrastu trochę lodów waniliowych i to by już była rozpusta nad rozpustami.


Składniki (8 małych porcji lub 4 właściwe)
4-6 dużych jabłek (wybierz te, które są słodkie i szybko się prużą np. championy)
2 łyżeczki imbiru mielonego
2 szczypty chilli
100g masła lub masła roślinnego
100 gram cukru białego
20 g cukry trzcinowego
150 g mąki pszennej
50 g wiórków kokosowych

1. Obierz jabłka ze skórki, wydrąż gniazda nasienne, żeby nic potem nie wchodziło między zęby i pokrój w małe kawałki
2. Podgotuj jabłka wraz z 1 łyżeczką imbiru, chilli, 25 g masła lub margaryny, i 50 g cukru białego.
3. W misce zrób kruszonkę z pozostałego imbiru (1 łyżeczka), cukru białego (50g), cukru trzcinowego (20g), mąki pszennej (150g), wiórków kokosowych (50g) oraz masła (75g)
4. Wyłóż jabłka do naczynia do zapiekania i przykryj kruszonką,
5. Zapiekaj w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 30 do 40 minut.

Wysłużony przepis pochodzi z wysłużonej książki Jenny Stacey "Kuchnia wegetariańska" z serii "Z kuchennej półeczki".

niedziela, 6 lutego 2011

wiosennie pomarańczowy sernik na zimno

Naszła mnie ochota na coś słodkiego, pysznego i wiosennie pomarańczowego.  Tym razem wybór padł na ekstraszybki sernik, do przygotowania którego wykorzystałam pomarańczowy likier Cointreau, którym  w pewien wiosenny piątek, niespodziewanie, w podzięce, obdarowali mnie niezwykle sympatyczni Francuzi w zamian za czerwone, malutkie cegiełki, które dostali ode mnie. Ach co to był za sernik. Został pochłonięty z prędkością światła i od wczoraj nie został nawet najmniejszy okruszek. 

Składniki:
175 g mąki pszennej
125 masła lub margaryny
50 g cukru zwykłego
400 g mascarpone
100 g przesianego cukru pudru
sok z połówki pomarańczy
drobno posiekana skórka z 1 pomarańczy
3 łyżki Cointreau
Paseczki skórki cytrynowej do dekoracji

1. Posmaruj odrobiną tłuszczu tortownicę lub foremkę do pieczenia tarty
2. Do miski przesiej mąkę, dodaj masło i starannie rozetrzyj
3. Dodaj zwykły cukier i wyrób ciasto
4. Wyłóż foremkę do pieczenia wyrobionym ciastem i nakłuj je widelcem
5. Piecz w piekarniku rozgrzanym do 190ºC przez około 20-25 minut, aż ciasto będzie złocistobrązowe.
6. Wystudź ciasto i nie wykładaj z formy.
7. W misce wymieszaj mascarpone z przesianym cukrem pudrem, sokiem z pomarańczy, skórką pomarańczową i Cointreau.
8. Rozsmaruj masę z serka mascarpone na kruchym spodzie
9. Przykryj folią i schładzaj w lodówce kilka godzin
10. Dopiero po schłodzeniu możesz wyjąć ciasto z formy.
11. Udekoruj skórką pomarańczową

niedziela, 9 stycznia 2011

ekspresowe babeczki kajmakowe

Gdy słyszysz dźwięk dzwonka do drzwi i orientujesz się, że to niezapowiedziani goście, najpewniej wpadasz w panikę. Krzyczysz, że za chwilkę otworzysz, więc masz jeszcze kilka sekund na poprawienie urody i ogólnego wyglądu mieszkania. W te kilka sekund masz jeszcze czas, żeby zacząć się martwić faktem, że Twojej lodówki i deseru dla gości nie da się ogarnąć tak szybko jak urody Twojej czy Twojego mieszkania. Chyba, że masz w szafce zakamuflowane gotowe kruche, słodkie babeczki, krówkę w puszcze czyli kajmak i dowolne orzechy lub czekoladowe groszki. Wtedy bez problemu zachwycisz gości nie tylko dobrym samopoczuciem ale i pysznym deserem gotowym w ekspresowym tempie. Bardzo podobne babeczki kajmakowe możesz kupić w cukierni Sowa Patisserie. Smakują tak samo tylko są dużo droższe od tych robionych w domu.

Składniki (20 babeczek)
- 20 gotowych kruchych słodkich babeczek
- pół lub cała  puszka kajmaku, czyli krówki w puszcze
- orzechy lub czekoladowe groszki do dekoracji 

1. Łyżeczką umieść umieść kajmak w każdej babeczce
2. Udekoruj orzechami lub czekoladowymi groszkami